Paweł Wszołek: Właśnie dostałem pierwszą pensję od roku

- Przed tygodniem dostałem pierwszą wypłatę chyba od roku. W Polonii raz chyba dostałem premię, w Sampdorii zarobiłem pierwsze pieniądze za podpisanie kontraktu, ale przedtem przez rok biedowałem - mówi warszawa.sport.pl były skrzydłowy Polonii Paweł Wszołek.


21-letni piłkarz w latach 2009-13 występował w Polonii, po ostatnim sezonie przeszedł do Sampdorii Genua. W minionych rozgrywkach był podstawowym zawodnikiem "Czarnych Koszul", które przeżywały ogromne kłopoty finansowe ze względu na fakt, że właściciel Ireneusz Król przestał interesować się klubem.

- Na początku pomagała mi mama, potem mój menedżer. Dostałem lekcję na całe życie, ale nikomu nie życzę takiej. Czasami człowiek nie ma wpływu na to, co się dzieje. Nie oszuka przeznaczenia. Taka była moja dotychczasowa droga, której już nie zmienię - mówi Wszołek, który obecnie przebywa na zgrupowaniu reprezentacji Polski i trenuje na Polonii.

Wszołek wciąż ma sentyment do "Czarnych Koszul". - Ten klub chciał zniszczyć jeden człowiek, ale nawet nas, piłkarzy, nie zniszczył. W poprzednim sezonie byliśmy zgraną paczką, z atmosferą, jakiej nam zazdrościli w innych klubach, i miejscem w czołówce ekstraklasy na koniec sezonu. Treningi mieliśmy zawsze na wysokim poziomie, nikt ich nie odpuszczał, przez cały czas wspierali nas kibice.

- Sentyment pozostał. Kontaktuję się z kolegami z tej drużyny. Wszyscy śledzimy wyniki Polonii w IV lidze. Czekamy, aż wyjdzie na pierwsze miejsce, a potem szybko wróci do ekstraklasy - powiedział Wszołek.

Warszawa.sport.pl na Facebooku. Dołącz do nas!