Rodzice młodych koszykarzy Polonii chcą do Europy

Założyli fundację, zbierają pieniądze, organizują turniej. Rodzice 12-letnich chłopców, którzy trenują koszykówkę w Polonii, chcą, by ich dzieci grały w Europejskiej Młodzieżowej Lidze Koszykówki. - Nie chcieliśmy tylko siedzieć i narzekać, że nic się nie dzieje. Chcieliśmy coś robić - mówią.


EYBL, czyli European Youth Basketball League, to odbywające się od 10 lat młodzieżowe cykle turniejów dla młodzików (do lat 14), kadetów młodszych (15), kadetów (16) i juniorów (do lat 17). Biorą w nich udział zespoły głównie z Europy Wschodniej i krajów nadbałtyckich. Z Polski udział w rozgrywkach brało w sumie 14 klubów (m.in. Polonia, MKS Ochota oraz UKS Komorów) oraz trzy drużyny ośrodków przy szkołach sportowych lub kadr wojewódzkich.

Teraz do EYBL drużynę chcą zgłosić rodzice rocznika 2001 trenującego w Polonii. Założyli fundację już Future For Basket, w dniach 27-29 grudnia organizują międzynarodowy turniej na Konwiktorskiej. - Do EYBL zgłasza się po około 60 drużyn rocznie, organizatorzy wybierają te najbardziej aktywne - tłumaczy Monika Kołaczewska, jedna z założycielek fundacji, mama jednego z zawodników. - Trzeba organizować turnieje, ale też mieć pieniądze - na dwa lata gry, bo na tyle wchodzi się do gry, potrzeba około 60 tys. złotych. Na pięć turniejów zagranicznych, ale też organizację jednego u siebie - dodaje.

Grudniowy turniej przy Konwiktorskiej ma być turniejem pokazowym, który udowodni, że młodzi poloniści "nadają się" do EYBL. Z drużyn zagranicznych na razie pewny jest udział zespołu z Litwy, fundacja czeka na kolejne potwierdzenia. I zbiera pieniądze - potrzebuje około 25 tys. - Na razie korzystamy z finansów własnych i prywatnych znajomości, dzięki którym mamy księgowość, obsługę prawną, obsługę strony internetowej, grafikę - wylicza Kołaczewska.

Czy fundacji w jakiś sposób pomaga MKS Polonia, w której zrzeszeni są chłopcy? - Wspiera nas mentalnie. Dała nam swoje błogosławieństwo. Ale wszystko robimy sami - mówi pani Monika. Razem z jej synem w drużynie prowadzonej przez trenera Grzegorza Nurowskiego grają m.in. syn byłego gracza Polonii Marcina Choromańskiego oraz syn trenera żeńskiej drużyny AZS UW Macieja Gordona.

- Chcemy rozruszać turniejowo młodzieżową koszykówkę w Warszawie - mówi założycielka fundacji. - Zaczynamy od rocznika 2001, bo tu grają nasi chłopcy, ale docelowo chcielibyśmy, by w EYBL grały też inne roczniki Polonii.

EYBL to jednak przygoda dla drużyn młodzieżowych, które znajdą zewnętrznego sponsora - tak było z UKS Komorów, który miał pieniądze od firmy Medagro (synowie prezesa grali w drużynie) oraz z rocznikiem 1993 z Polonii, który grał w EYBL w latach 2008-10. - Mieliśmy sponsora, firmę Soletanche Polska, który dał na te rozgrywki 60 tys. złotych na dwa lata. Syn jednego z pracowników grał u mnie w zespole - mówi trener tej drużyny Adam Latos.

Future for Basket mają dużo chęci i zbierają pieniądze.