Adrian Ligienza: Na Konwiktorskiej czuję się jak w ekstraklasie

- Wszystko jest przygotowane na tip top, ja mogę skupić się tylko na treningu, nie mam żadnych innych problemów. Tak powinno być w każdym klubie - mówi Polonia.waw.pl 22-letni pomocnik Adrian Ligienza, nowy piłkarz Polonii.


Ligienza, wychowanek BKS Lublin, kontrakt z "Czarnymi Koszulami" podpisał w środę, w sobotę zagrał w sparingu z trzecioligowym Ursusem. Czwartoligowcy z Polonii, którzy w tym sezonie chcą awansować o poziom wyżej, zwyciężyli 2:0. Ligienza grał w pierwszej połowie, w której padły oba gole.

W rozmowie z Polonia.waw.pl Ligienza, który ostatnio występował w trzecioligowej Avii Świdnik, tłumaczy, dlaczego zdecydował się na grę w zespole trenera Piotra Dziewickiego. - Na Lubelszczyznę nikt nie przyjeżdża na mecze, nikt się nie interesuje, czy ktoś tam gra dobrze. Tutaj - tak myślę - będę miał drogę otwartą na świat. Wiadomo, że piłkarza ekstraklasowego ze mnie nie będzie, bo już mam swoje lata, ale w I lidze jeszcze mogę z czasem pokopać, dlatego jestem tutaj - w centrum Polski - tłumaczy piłkarz.

- Do tego Polonia ma swoją unikalną piłkarska markę - kontynuuje Ligienza. - Grać dla takiego klubu to wielka sprawa, przy sztucznych światłach, przy kilku tysiącach kibiców. Czuję się jak w ekstraklasie. Wszystko jest przygotowane na tip top, ja mogę skupić się tylko na treningu, nie mam żadnych innych problemów.

Jak nowy piłkarz Polonii ocenia jej szanse na awans? - Pod względem piłkarskim jestem pod dużym wrażeniem. Przyszedłem przecież z trzecioligowej Avii Świdnik i nie widzę wielkiej różnicy. Właśnie wygraliśmy mecz z Ursusem, klubem również z III ligi. Oczywiście, to tylko sparing, w lidze gra się o pieniądze i punkty i to zupełnie inaczej będzie wyglądać, ale bardzo dobrze się zaprezentowaliśmy - ocenia piłkarz.

- Nie chcę za bardzo wybiegać w przyszłość. W Avii deklarowaliśmy, że awans będzie i nie wyszło. Każdy najbliższy mecz musi być dla nas najważniejszy i wtedy - przy właściwej koncentracji - nie powinniśmy mieć problemu z wygraniem ligi - dodał Adrian Ligienza.