Polonia przegrała sparing, ale trener (drugi) zadowolony

Piłkarze ?Czarnych Koszul? przegrali 1:2 na wyjeździe z Pogonią Siedlce, liderem wschodniej grupy drugiej ligi. - Nasi chłopcy pokazali, że są w stanie stawić czoła drużynie, która chce awansować do pierwszej ligi - mówił zadowolony trener Emil Kot, asystent Piotra Dziewickiego.


Pierwszy trener Polonii nie mógł pojawić się w Siedlcach ze względu na wyjazd na staż do Niemiec. A sam sparing z Pogonią nie był wcześniej planowany przez szkoleniowców "Czarnych Koszul". - Ale kiedy pojawiła się oferta, mogliśmy się tylko na nią zgodzić. Sparing z liderem drugiej ligi, to nas niezwykle cenny sprawdzian - powiedział Kot, który poprowadził Polonię w Siedlcach.

W środę Polonię reprezentowały dwie jedenastki, w których było w sumie sześciu testowanych piłkarzy: Bartłomiej Walewski, Mateusz Sołtys, Dawid Klepczyński, Mateusz Podgórski, Rasaq Adebola Bamgboye oraz Lekan Adeniyi. - Na pewno nie zostaną u nas Rasaq i Podgórski - powiedział po sparingu Kot. - Resztę będzie oglądał jeszcze trener Dziewicki i dopiero potem podejmiemy decyzję o ich przyszłości.

Jak wypadła Polonia w Siedlcach? - Bardzo dobrze zagraliśmy w pierwszej połowie, po której prowadziliśmy 1:0. Bramka padła po przechwycie w środkowej strefie boiska, piłkę przejął Podgórski. Wyprowadziliśmy bardzo szybką kontrę, piłka chodziła od nogi do nogi między Glińskim, Lemankiem i Strzałkowskim. Ten ostatni minął rywala na 16. metrze i zagrał prostopadłą piłkę do Sołtysa, który strzelił w długi róg. Bramkarz nie miał szans - opisał Kot.

- W drugiej wcale nie graliśmy gorzej, tylko inaczej - dodaje trener, który w przerwie zmienił cały skład. Zabrakło w nim Mariusza Ujka, który doznał urazu. W Pogoni po przerwie zagrali byli poloniści Bartosz Tarachulski i Piotr Kosiorowski, gospodarze strzelili ostatecznie dwa gole. - Przegraliśmy, ale jestem zadowolony, wynik jest teraz mało ważny. Widziałem, że pomysł na grę, który mamy, był realizowany - mówi Kot.

Jaki to pomysł? - Pracujemy nad atakiem pozycyjnym, musimy go dobrze opanować. Bramkę strzeliliśmy z kontry, ale było kilka sytuacji, w których udawało nam się wymienić pięć, sześć podań bez przyjęcia. Na tym nam zależy, żeby szybkimi podaniami zaskakiwać, łamać obronę w ataku pozycyjnym - tłumaczy asystent Dziewickiego.

W sobotę, prawdopodobnie o 11 w Pruszkowie, Polonia zagra sparing z pierwszym, drugoligowym zespołem Znicza. Po nim mają zapaść ostateczne decyzje, co do składu "Czarnych Koszul" na rundę wiosenną, Dziewicki chciałby zamknąć wtedy kadrę.

Po rundzie jesiennej Polonia zajmuje trzecie miejsce w grupie północnej mazowieckiej czwartej ligi. Do prowadzącego Bugu Wyszków, z którym zainauguruje rundę 22 lub 23 marca na wyjeździe, "Czarne Koszule" tracą pięć punktów.

Skład Polonii w Siedlcach. Pierwsza połowa: Błesznowski - Lachowicz, Maleszyk, Grzybowski, Lekyan - Tyburski, Ligienza - Sołtys, Lemanek, Gliński - Strzałkowski. Druga połowa: Brudnicki - Podgórski, Fogler, Zawadka, Klepczyński - Antczak, Boruń - Walewski, Kruczyk, Litun - Bamgboye.