Polonia ma sponsora z Krakowa i zacieśnia współpracę z Cracovią

- Nasze wsparcie ma wymiar nie tylko finansowy, lecz także moralny. To, że osoby związane z Polonią podjęły dzieło odbudowy klubu w sposób organiczny, przywraca wiarę w podstawowe wartości sportowe - mówił podczas wtorkowej konferencji prasowej w Warszawie Paweł Prokop, wiceprezes Comarchu. Krakowska firma informatyczna została nowym sponsorem Polonii.


Logo nowego partnera pojawi się na koszulkach polonistów na rękawach oraz na banerach reklamowych wokół stadionu. Według nieoficjalnych informacji jedna z największych spółek informatycznych w kraju zasili budżet "Czarnych Koszul" kwotą kilkudziesięciu tysięcy złotych. Umowa została podpisana na rok. To nie koniec wzmocnień organizacyjnych, bo działacze prowadzą negocjacje z kolejnym sponsorem, choć nie tak dużego kalibru jak krakowska spółka.

Temat Comarchu był jedną z najpilniej strzeżonych tajemnic w klubie z Konwiktorskiej. Przy tym najbardziej zaskakującą, bo drużynę, która w tym sezonie zamierza awansować do trzeciej ligi, wesprze firma, która od 12 lat jest sponsorem i udziałowcem ekstraklasowej Cracovii. Kibice krakowskiego klubu od wielu lat przyjaźnią się z fanami Polonii. W przeszłości spółka Janusza Filipiaka reklamowała się na strojach TSV 1860 Monachium czy francuskiego AS Nancy-Lorraine.

- Cieszymy się, że kolejna duża firma uwiarygadnia swoim zaangażowaniem naszą odbudowę Polonii - mówił podczas konferencji prasowej w InterContinental Hotel w Warszawie były rzecznik prasowy "Czarnych Koszul" Adam Drygalski, który pozostał w klubie.

Obecnie głównym partnerem Polonii jest Skok Wołomin. Klub wspierają także Muzeum Powstania Warszawskiego, Świt-Pharma, Drutex i telewizja internetowa ETV. - O naszej decyzji nie zdecydowała tylko wieloletnia przyjaźń między oboma klubami i kibicami. Nasze wsparcie ma wymiar nie tylko finansowy, lecz także moralny. To, że osoby związane z Polonią podjęły dzieło odbudowy klubu w sposób organiczny, przywraca wiarę w podstawowe wartości sportowe - mówił wiceprezes Comarchu Paweł Prokop.

Polonia, rządzona w poprzednim sezonie przez śląskiego biznesmena Ireneusza Króla, z powodu ogromnych zaległości finansowych nie otrzymała licencji na grę w ekstraklasie, choć drużyna trenowana wtedy przez Piotra Stokowca zakończyła rozgrywki na szóstym miejscu. "Czarne Koszule" jako stowarzyszenie odbudowują się w czwartej lidze. Na cały sezon 2013/14 Polonia wyda około 800 tys. zł.

- Bez inwestora, wsparcia lokalnych władz, które nie mogą dotować klubów zawodowych, próbowaliśmy znaleźć pomoc u przyjaciół, w różnych firmach. Jedną z nich jest Comarch - tłumaczył dyrektor sportowy Paweł Olczak.

Prokop: - Cieszymy się, że Polonia nie podjęła drogi na skróty, ale właśnie organicznej budowy, tak jak w przypadku Cracovii. Kiedy dołączyliśmy do niej, krakowski klub występował w trzeciej lidze, by dwa lata później zapukać do bram ekstraklasy. Życzymy, aby podobnie było z "Czarnymi Koszulami". Umowa obowiązuje rok, co będzie później, zobaczymy.

Z inicjatywy krakowskiego klubu w maju ubiegłego roku została nawiązana współpraca z Polonią, zakładająca organizację wspólnych sparingów, turniejów i obozów młodzieżowych. Teraz w umowie sponsorskiej znalazł się zapis wymiany zawodników z Cracovią.

- Jesteśmy realistami. W tej chwili występujemy w czwartej lidze i przez to nie zapewniamy atrakcyjnych warunków do gry dla piłkarzy Cracovii, którzy nie mieszczą się w pierwszej drużynie. Jeśli w tym sezonie awansujemy, pojawią się opcje wypożyczeń - mówił Olczak.

Drużyna Piotra Dziewickiego 15 marca w Wyszkowie wznowi rozgrywki po przerwie zimowej. W pierwszym meczu zmierzy się z liderem Bugiem, do którego trzecia Polonia traci pięć punktów. - Nie wyobrażam sobie braku awansu, zwłaszcza biorąc pod uwagę obecną drużynę, jej możliwości sportowe, mentalne i intelektualne - mówił 35-letni szkoleniowiec.

I podkreślił: - Nie myślimy tylko i wyłącznie o awansie, ale też o rozwoju Polonii. Wiadomo, że sportowy sukces jest bardzo ważny, ale jesteśmy w trudnej sytuacji. Przekształcamy powoli strukturę klubu, to również bardzo ważne.

W zimowym okienku transferowym do Polonii dołączyło pięciu nowych zawodników: Mariusz Ujek, Dominik Lemanek, Mateusz Gliński, Adam Grzybowski i Adrian Ligienza. Blisko podpisania kontraktów są Piotr Augustyniak i Tony Uzoma Chukwuemeka (obydwaj grali ostatnio w Bugu) oraz Adeniyi Lekan, który czeka na rozwiązanie umowy z Concordią Piotrków Trybunalski, bo klub zalega mu pieniądze.

Olczak zapowiedział, że niebawem usiądzie do rozmów z Nazarem Litunem. Ukraiński skrzydłowy był czołowym piłkarzem Polonii w rundzie jesiennej, ale teraz przegrał rywalizację o miejsce w składzie i wiosną miałby niewielkie szanse na grę. Klub za porozumieniem stron chciałby rozwiązać obowiązujący do końca sezonu kontrakt. Działacze Polonii nawet oferowali 28-letniego piłkarza Startowi Otwock i Ursusowi Warszawa, ale trzecioligowe kluby nie wyraziły zainteresowania.

Więcej o: