Sport.pl

Koszykarze Polonii w końcu odbili się od dna, Piaseczno jeszcze w większym dołku

W rywalizacji dwóch zespołów, które do soboty nie wygrały choćby jednego ligowego meczu koszykarskiej drugiej ligi, lepsza okazała się Polonia, która na własnym parkiecie ograła KS Piaseczno 75:54.


Obie drużyny zaczęły sezon fatalnie, bo od pięciu porażek z rzędu. Polonia w większości jest złożona z zawodników bardzo młodych, a ci, którzy mieli wspierać ich doświadczeniem (Marek Popiołek, Tomasz Jaremkiewicz czy Rafał Piesio) leczą kontuzję. Zupełnie inaczej zbudowana jest ekipa z Piaseczna - to w głównej mierze weterani stołecznego basketu, którzy dosłownie chwilę przed sezonem skrzyknęli się, by podjąć rywalizację na możliwie najwyższym poziomie.

Słowem, które najlepiej odzwierciadlałoby bezpośrednią rywalizację obu drużyn, to chaos. Wiadomo było, że po tym spotkaniu któraś z ekip w końcu zaliczy pierwszą wygraną w sezonie, ale po pierwszej połowie nie do końca było wiadomo, czy którakolwiek na to zasługuje. Akcje były albo bardzo krótkie i kończyły się na szybkim rzucie za trzy, albo zbyt długie - piłka wpadała z rąk do rąk aż kończyły się 24 sekundy na jej rozegranie. Po pierwszej kwarcie siedmioma "oczkami" prowadzili goście, ale już w drugiej na prowadzenie wyszli podopieczni Andrzeja Kierlewicza, którzy do przerwy prowadzili 35:31.

W drugiej połowie szybciej bałagan na parkiecie opanowali gospodarze. Trener Polonii uporządkował grę swojego zespołu w obronie, a mocny pressing totalnie rozbił i tak już niechlujną grę zespołu z Piaseczna. Goście, którzy mają za sobą dopiero kilka wspólnych treningów, o okresie przygotowawczym nawet nie wspominając, nie do końca rozumieli własnych zagrywek, a gra opierała się na popisach Łukasza Zajączkowskiego, Piotra Nawrota, czy Arkadiusza Łęczyckiego. Ich indywidualne umiejętności robią wrażenie (mijanie Zajączkowskiego, rzut Łęczyckiego, opanowanie Nawrota), ale zespołowości nie było w tym ani trochę.

Tymczasem zawodnicy Polonii współpracowali coraz lepiej. Dobrze radzili sobie ci, którzy gdyby nie kontuzje podstawowych graczy, byliby na drugim planie. 19-letni Igor Jagiełło potrafił w jednej chwili zablokować rywala, a moment później trafić za trzy z rogu boiska. Bardzo dobrze w obronie radził sobie 17-latek Jan Bielecki, który świetnie bronił przeciwko niemal dwa razy starszemu Zajączkowskiemu. Z kolei rozgrywający Adrian Kordalski rozprowadzał piłkę jakby miał za sobą nie jeden sezon w seniorskiej koszykówce, a co najmniej kilkuletnie doświadczenie. Kiedy trzeba było, uspokajał grę, a kiedy była ku temu okazja - przyspieszał. Kordalski zaliczył też najbardziej efektowną akcję meczu. Pod koniec spotkania przechwycił piłkę, pognał z nią na atakowany kosz i zakończył akcję wsadem z dwóch rąk.

Polonia zwyciężyła i odbiła się od dna grupy B - w zeszłym sezonie awansowała do play-off, w obecnym musi się o to jeszcze bardzo postarać. Z kolei KS Piaseczno popada w coraz większy marazm, a wygrzebać się z niego będzie bardzo ciężko. Chwała jednak zawodnikom z podawarszawskiej miejscowości, że podejmują walkę.

Polonia Warszawa - KS Piaseczno 75:54 (10:17 25:14, 19:7, 21:16

Więcej o:
Komentarze (5)
Koszykarze Polonii w końcu odbili się od dna, Piaseczno jeszcze w większym dołku
Zaloguj się
  • eddardstark59

    Oceniono 8 razy 8

    No i brawo, przynajmniej nie spadną z ligi. A ktoś ma pomysł na coś więcej?

  • sympat2

    Oceniono 14 razy 8

    POLONIA zawsze zwycięża nawet wtedy gdy początki są trudne.GRATULACJE

  • rafalski1967

    Oceniono 12 razy 2

    Tęczowo-neonowa Karina vel Konczita Vurst to najzagorzalsza kibicka Polonii, jest waszędzie. Jest na koszykówce Polonii a teraz pewnie pedałuje na rowerku bez siodełka szybciutko z meczu piłkarzy z Radomiakiem by się z nami podzielić wrażeniami z meczu tej której w Warszawie nie ma :)

  • Karina Vorbrodt

    Oceniono 23 razy -17

    Polonia od zawsze jest symbolem bylejakości i nieudacznictwa. Czas płynie i nic pod tym względem nie zmienia się. Malo to kogo obchodzi i nikomu nie szkodzi. Ot, jeden z wielu klubików, który gaśnie w blasku mocarnej Legii.
    Jedno miasto, jeden klub. Legia Warszawa!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX