Sport.pl

Polonia w końcu zwycięska. Wielka wygrana z Wartą

Efektowne przełamanie ?Czarnych Koszul?. Po dwóch słabszych meczach, w piątek zespół Igora Gołaszewskiego rozgromił u siebie Wartę Działoszyn aż 5:0. Hat-trickiem popisał się napastnik Zbigniew Obłuski.


"Warto było czekać!" - krzyknął po końcowym gwizdku spiker. W dwóch pierwszych kolejkach poloniści ugrali zaledwie jeden punkt - na inaugurację zremisowali z Pelikanem Łowicz, a w kolejnym meczu przegrali na wyjeździe z Wartą Sieradz. Ich gra męczyła. Aż do piątku. Przy Konwiktorskiej w końcu przełamali złą passę - rozgromili Wartę, ale tą z Działoszyna. Goście bronili się dzielnie przez 45 minut - w drugiej połowie rządzili już gospodarze. I to bardzo wyraźnie - przewagę udowodnili wbijając pięć pięknych goli.

Na pierwszą połowę patrzyło się niełatwo. "My chcemy gola!" - śpiewali kibice po piętnastu minutach przeciętnej gry Polonii. "Czego pan ich uczy?!" - tak z kolei po kolejnym kwadransie krzyczeli do Igora Gołaszewskiego co bardziej rozeźleni fani. "Czarne Koszule" grały statycznie, czasem wręcz dały sobie narzucić styl gry gości. Strzeleckich okazji było na lekarstwo.

Ale ci, którzy wyszli ze stadionu zniesmaczeni pierwszą połową, drugich 45 minut mogą żałować. "Czarne Koszule" jeszcze przez moment uderzały głową w mur, ale kiedy w 51. minucie ładnym strzałem z dystansu niemoc przełamał Mariusz Marczak, poszło już z górki.

Błysnął Zbigniew Obłuski. 28-letni napastnik wszedł na boisko jako zmiennik, ale mecz skończył z hat-trickiem. Po raz pierwszy trafił z bliska 180 sekund po wejściu, 20 minut później miał na koncie już dwie bramki, ale najpiękniejszego gola strzelił w ostatniej akcji meczu - w 94. minucie uderzył z dystansu, nie do obrony, a piłka zanim wpadła do siatki odbiła się jeszcze od poprzeczki. Po drodze ładnego gola z woleja strzelił 18-letni wychowanek "Czarnych Koszul" Sebastian Pindor. W Polonii, po ostatnim gwizdku wszyscy odetchnęli z ulgą.

- To nowa drużyna, dopiero się zgrywa - powiedział w trakcie pomeczowej konferencji Igor Gołaszewski. - W poprzednich spotkaniach jeszcze nie zaskoczyła, dopiero teraz. Potrzebne nam było takie zwycięstwo i te strzelone gole - stwierdził. Dodał jednocześnie, że nie popada w zachwyt. - Ani nie jesteśmy tak słabi, jak wskazywały poprzednie mecze, ani tak dobrzy, jak można by wnioskować po piątkowej wygranej - skończył.

Kolejny mecz Polonia zagra w środę, na wyjeździe z Ursusem. Początek o 18.30.

Polonia Warszawa - Warta Działoszyn 5:0 (0:0) (Marczak 51., Obłuski 63. 84., 90. Pindor 80.)

Polonia: Przemysław Kazimierczak - Bazyli Kokot, Daniel Choroś, Donata Nakrosius, Bartosz Wybranec - Rafał Kosiec, Piotr Kosiorowski (84. Mateusz Jaroszewski), Aleksander Tomaszewski (72. Sebastian Pindor), Mariusz Marczak (80. Mariusz Kluska), Marcin Truszkowski Ż - Krystian Pieczara Ż (59. Zbigniew Obłuski)





Więcej o:
Komentarze (14)
Polonia w końcu zwycięska. Wielka wygrana z Wartą
Zaloguj się
  • warszpragi

    Oceniono 34 razy 28

    Gratulacje Polonia !!!!!

  • sympat2

    Oceniono 31 razy 25

    Trzeci mecz i 5-0 dla POLONII .Potrzeba nam więcej meczy więcej zgrania a będzie dobrze.GRATULACJE.

  • warszpragi

    Oceniono 19 razy 15

    słoików.czek po co źle piszesz o Warszawskiej Polonii ?? Ale widzę że masz dużo wolnego sam w wielkim mieście czujesz się zagubiony więc sprawdź prawidłową pisownię a potem wygłaszaj opinię

  • konwiktorski

    Oceniono 17 razy 13

    Świetny wynik, chociaż pierwsza połowa wcale go nie zapowiadała. Polonia dominowała, ale nic nie chciało wpaść. Zaczęło śmierdzieć kolejną stratą punktów, na szczęście druga połowa to już był walec. Taki mecz był potrzebny na przełamanie po falstarcie dwóch pierwszych nieudanych meczach. Za tydzień kolejny mecz u nas, gramy z Bronią. Wszyscy na K6 wakacje już się skończyły!!!

  • rafalski1967

    Oceniono 17 razy 9

    I znów te same dwie mendy i bladź paskudna co to niby kibicują 7egii....Przasnysz......co to kuźwa jest, 7egia to 7egia....Wołyń !

    A my się w naszym chlewiku dobrze czujemy bo to wzmacnia nasze charaktery, ale co wy tamo tym wiecie kibice sukcesu.....

    Biedna Karinka cały mecz ukrywała się w toitoice, gdyby z niej wyszła przedwcześnie to pewno wyczulibyśmy gnojówke z łazienkowskiej.

  • warszpragi

    Oceniono 15 razy 9

    słoi.czek po co ty się wypowiadasz ?? A już ktoś pisał że jedną i druga forma jest poprawna !!!

  • bielany40

    Oceniono 8 razy 4

    Cześć i chwała bohaterom! 21.08.1944

  • pazdan12

    Oceniono 9 razy 1

    Brawo Benito, brawo Badenow. Dobrze ze wrociliscie. Bylo to widoczne zarowno na trubunach jak i na boisku

  • menago1916

    Oceniono 38 razy -26

    Czy ktoś widział zdjęcia z tego meczu? Brudy wczoraj uderzyły łbem o dno - oni za chwilę skończą jak tarpan, mamut, czy tur!

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX