Sport.pl

Bez argumentów w ataku, słabo w obronie. Porażka Polonii Warszawa z ostatnią drużyną ligi

Warszawiacy w meczu z Wartą Poznań nie mieli argumentów w ataku, byli słabi w obronie - przegrali 0:1. Była to ich druga porażka w tym sezonie II ligi.
Spotkanie dwóch znanych w całej Polsce klubów, dwukrotnych mistrzów Polski, miało być dowodem, że Polonia potrafi grać ofensywnie - tak jak w końcówce trzecioligowego sezonu. Igor Gołaszewski w poprzednich meczach stawiał przede wszystkim na obronę, co jednak przynosiło wyniki - po porażce na inaugurację sezonu (0:3 z Polonią Bytom) przyszły dwa remisy i zwycięstwo. Wymagający kibice domagali się jednak bardziej odważnej gry, a lepszej okazji niż mecz z ostatnią drużyną może już nie być.

I środowy mecz pokazał, że nawet z takim rywalem trzeba być podwójnie czujnym w defensywie. To Warta, która w dotychczasowych czterech meczach zdobyła ledwie trzy bramki, dominowała. Była szybsza, lepsza technicznie, bardziej zdecydowana. Nie spychała co prawda Polonii do obrony, raczej trzymała ją na dystans, ale to na słabo dysponowanych warszawiaków wystarczyło.

Poznaniacy stworzyli sobie na tyle dużo dobrych sytuacji, że już na przerwę mogli schodzić, prowadząc dwiema bramkami. Zdobyli jedną - w 19. minucie dośrodkowanie Krzysztofa Biegańskiego wykończył Michał Ciarkowski.

Polonia odpowiedzi na straconego gola szukała natychmiast, ale strzał Krystiana Pieczary był słaby i niecelny. Najlepszą okazję miała na kwadrans przed końcem pierwszej połowy, ale uderzenie głową Daniela Chorosia na linii bramkowej sparował bramkarz.

Nawet w drugiej połowie, w której Gołaszewski zmiany zaczął przeprowadzać bardzo szybko, Polonia nie dość, że nie stwarzała sytuacji, to jeszcze nie przejęła w ogóle kontroli nad meczem. Nie potrafiła się przedostać się z piłką pod pole karne Warty, która groźnie kontratakowała.

W dodatku na kwadrans przed końcem meczu drugą żółtą kartkę zobaczył Marcin Bochenek. Grająca w dziesiątkę Polonia nie była już nic w stanie zrobić. Przegrała drugi mecz w tym sezonie. W niedzielę o 18 zmierzy się u siebie z GKS-em Bełchatów.

Warta Poznań - Polonia Warszawa 1:0 (1:0): Ciarkowski (16.). Warta: Laskowski - Siwek, Dejewski, Ngamayama, Kiełb - Marciniak, Białożyt - Brzostowski, Biegański (89. Brylewski), Ciarkowski (81. Cywiński) - Paczyński (86. Chromiński). Polonia: Pusek - Oświęcimka Ż (60. Małek), Augustyniak, Choroś, Bochenek ŻCZ - Nakrosius, Ćwik - Marczak, Pawela (57. Tomaszewski), Kluska (80. Sauczek) - Pieczara (65. Zapaśnik).

Więcej o:
Komentarze (2)
Bez argumentów w ataku, słabo w obronie. Porażka Polonii Warszawa z ostatnią drużyną ligi
Zaloguj się
  • konwiktorski

    0

    Słabo to wygląda. Albo się ogarnijcie albo czas na jakieś decyzje, zmiany..
    Karina - nie wiem, ale mam nadzieję, że gdyby spróbował powtórki z rozrywki, nasi piłkarze wiedzieliby jak zareagować.

  • Karina Vorbrodt

    0

    W sprawozdaniu z meczu brakuje mi informacji tyczących osławionego Pyżalskiego, męża pani prezes Warty. Był na meczu? Wykrzykiwał znowu jakieś wyrafinowane wulgaryzmy?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX