Polonia przegrała u siebie z ROW-em 1964 Rybnik

FOT. KUBA ATYS

Dziewiąta kolejka II ligi zaczęła się od spotkania Polonii Warszawa z ROW-em 1964 Rybnik. Warszawiacy przegrali mecz po bramce Jana Janika w 27. minucie spotkania.
Drużyna z Konwiktorskiej wydawała się przed meczem lekkim faworytem. Zespół z Rybnika ostatni raz zdobył trzy punkty 24 sierpnia z Kotwicą Kołobrzeg i był 15. w tabeli II ligi. Poloniści przed piątkowym starciem okupowali dziewiątą lokatę.

W zespole "Czarnych Koszul" dobrze prezentował się Mariusz Marczak. W 23. minucie spotkania jego strzał z rzutu wolnego minimalnie minął bramkę Daniela Kajzera. Jednak cztery minuty później to goście objęli prowadzenie. Bramkę dla ROW-u 1964 Rybnik strzelił Jan Janik. Wydawało się, że Dominik Pusek obroni strzał 26-letniego obrońcy, ale piłka po jego rękawicy wpadła do bramki Polonii Warszawa.

W drugiej połowie najbliżej wyrównania był Michał Zapaśnik. Zawodnik, który wszedł na boisko z ławki rezerwowych, z bliskiej odległości strzelał głową w stronę Daniela Kajzera, ale bramkarz gości nie dał się pokonać.

Piłkarze Polonii Warszawa do końca meczu nie stworzyli sobie już żadnej dogodnej sytuacji. Następny spotkanie "Czarne Koszule" zagrają na Kowiktorskiej. 23 września do Warszawy przyjedzie Siarka Tarnobrzeg, początek meczu o 19.