Sport.pl

Ekstraklasa. Onyszko w bramce Polonii

Polonia podpisała dwuletni kontrakt z Arkadiuszem Onyszką. - Będzie dobrym duchem tej drużyny - tłumaczy transfer właściciel klubu Józef Wojciechowski.
Wideo, bramki i skróty z ekstraklasy w serwisie Ekstraklasa.tv »

Onyszko ma 36 lat. Do Polski wrócił zimą, do broniącej się przed spadkiem Odry Wodzisław. Nie uchronił jej przed degradacją, ale był piłkarzem numer 1 w klubie znad czeskiej granicy, nie tylko ze względu na swój barwny życiorys. Zagrał we wszystkich 13 meczach rundy wiosennej, puścił w nich 17 goli, czyli o dwa więcej niż najlepszy bramkarz polskiej ekstraklasy Jan Mucha z Legii. W czterech spotkaniach zachował czyste konto.

- Szukaliśmy kogoś, kto będzie dobrze strzegł naszej bramki w drodze do mistrzostwa Polski. Wiedzieliśmy, że dobrze broni - mówi Wojciechowski. - Laurkę wystawił mu prezes Odry. Mówił nam, że nigdy go nie zawiódł. Jest wzorem pracowitości. W meczu z Odrą nasi piłkarze dopiero wychodzili na rozgrzewkę, a on już od godziny przygotowywał się na boisku. To są małe, ale ważne rzeczy. Będzie też dobrym duchem tej drużyny.

Transfer Onyszki to również ostrzeżenie dla dotychczasowego bramkarza Polonii Sebastiana Przyrowskiego, który miał najgorszą rundę w klubie z Konwiktorskiej. Wojciechowski nie zamierza go sprzedawać. - Chyba że znajdzie się kupiec. Istnieje też możliwość wypożyczenia Przyrowskiego. Chciałbym jednak przede wszystkim, żeby on zrozumiał, że sport jest jego pracą, żeby poukładał swoje sprawy osobiste i wziął się do roboty - mówi właściciel "Czarnych Koszul".

Dziś hierarchia bramkarzy wygląda w Polonii następująco: Onyszko, Przyrowski, Gliwa. Na pozycji 2 i 3 może jednak się zmienić po letnich przygotowaniach. Nr 1 jest zastrzeżony dla nowego zawodnika. Na Konwiktorskiej Onyszko ma status gwiazdy, będzie zarabiał około 50 tys. zł miesięcznie. Dużo jak na 36-letniego bramkarza.

Właściciel Polonii ma jeszcze kilka celów transferowych. Onyszko był jednym z pierwszych. - Przed podpisaniem kontraktu nazwisk panu nie podam. Mamy listę życzeń. Jest na niej raz, dwa siedmiu, ośmiu piłkarzy - mówi Wojciechowski.

Przyznał jednak, że rozmowy są prowadzone z Iljanem Micanskim z Zagłębia Lubin i Dawidem Nowakiem z GKS Bełchatów. Obaj są napastnikami. - Jeśli się dogadamy, jeden z tej dwójki przyjdzie do nas. Nie ma takiej możliwości, żeby i Micanski, i Nowak zagrali razem w Polonii - zapowiada Wojciechowski.

Kim są pozostali zawodnicy, których chce Polonia? Prawdopodobnie: obrońca Bełchatowa Dariusz Pietrasiak, defensywny pomocnik z tego samego klubu Patryk Rachwał, ofensywny pomocnik Jagiellonii Białystok Bruno. Kilka dni temu podpisany został kontrakt z Jakubem Tosikiem. Pewnie do wszystkich transferów nie dojdzie, ale wobec wysokich pensji, jakie proponuje właściciel "Czarnych Koszul", większość z tych piłkarzy nie pozostanie obojętna.

Deklaracje o walce o mistrzostwo Polski na stulecie Polonii nie wydają się przesadzone.

Powrót do Polonii

Arkadiusz Onyszko był już zawodnikiem Polonii. Grał w niej w sezonie 1993/94. Nie uchronił "Czarnych Koszul" przed spadkiem z ligi. W polskiej lidze wychowanek Lublinianki występował jeszcze w Zawiszy Bydgoszcz, Legii, Lechu Poznań, Widzewie, Odrze. 11 lat grał w Danii. Zasłynął tam nie tylko dzięki bramkarskim popisom. Za pobicie żony został aresztowany, za opublikowanie książki "Fucking Polak" (obrażał w niej dziennikarzy, piłkarzy, trenerów) - wyklęty i zwolniony ze swojego ostatniego duńskiego klubu Silkeborg.

Lech, Wisła i Polonia biją się o Ilijana Micanskiego »


Więcej o: