Sport.pl

Ekstraklasa. Problemy z murawą Polonii Warszawa

Właściciel Polonii Józef Wojciechowski chciałby na własny koszt wymienić murawę na stadionie przy Konwiktorskiej w zamian za obniżkę czynszu. Nie zgadzają się na to miasto i zarządzający obiektem Warszawski Ośrodek Sportu i Rekreacji.
- Zrobię tę murawę na własny koszt. Chcę to naprawdę zrobić, bo moi piłkarze muszą grać na równej płycie. Jeden transfer kosztuje mnie dużo więcej niż taka inwestycja. Poprosiłem, by w zamian miasto potrąciło mi równowartość sumy dzierżawy (miesięcznie wynosi 100 tys. zł miesięcznie). Usłyszałem odpowiedź odmowną - mówi prezes "Czarnych Koszul".

- Wielokrotnie słyszałem o tym, że pan prezes Wojciechowski chciałby zrobić murawę na własny koszt. Potem okazywało się, że w zamian liczyłby na obniżkę czynszu. Nie możemy się na to zgodzić. Gospodarujemy publicznym groszem - mówi dyrektor WOSiR Janusz Kopaniak.

Boisko na Konwiktorskiej nadaje się do wymiany niemal od momentu, kiedy w 2005 roku zostało poddane modernizacji. Już kilka tygodni później trzeba było uzupełniać ubytki w murawie. Od tego czasu co pół roku w porze późnojesiennej lub wczesnowiosennej boisko Polonii wygrywa w ligowej klasyfikacji na najgorsze w ekstraklasie (w dawnej II lidze zajmowało miejsce w środku stawki).

Tak było również w zakończonym sezonie. Odczuli to na własnej skórze piłkarze "Czarnych Koszul". Mecz z Wisłą Kraków przegrali po bramce samobójczej, bo piłka po podaniu do bramkarza podskoczyła nieszczęśliwie na kępce trawy. - Chcę sprowadzić do Polonii dobrych, technicznie wyszkolonych piłkarzy, ale oni muszą grać na równym boisku. Nie zgodzę się na to, by ci piłkarze przegrywali mecze u siebie z powodu fatalnej murawy - oburza się Wojciechowski.

Wiesław Wilczyński, dyrektor sportu w urzędzie miasta, powiedział, że miasto zdecydowało się na wybranie innej metody poprawy stanu boiska. Jest ona znacznie mniej kosztowna - miasto zapłaci za to około 60 tys. zł zamiast 300-500 tys. - i podobno tak samo skuteczna jak położenie rolek z trawą.

Polega na: ścięciu górnej warstwy murawy, usunięciu chwastów, nakłuciu, napowietrzeniu, a następnie wsianiu nowej warstwy, piaskowaniu przy silnym nawożeniu. - Standardowo takie zabiegi czy w Holandii, czy w Niemczech wymagały dwóch miesięcy. Po takim czasie trawa odrastała - mówi na stronie oficjalnej Polonii Grzegorz Sulczyński z firmy Greenboss. Boisko na Konwiktorskiej musi być gotowe na 14 sierpnia, bo wtedy planowany jest pierwszy mecz nowego sezonu - derby z Legią.

- Spodziewam się, że Polonia do tego czasu będzie miała wreszcie równe boisko z gęstą trawą - zapowiada Kopaniak.

- Mam obawy, bo często już tak bywało, że latem to ładnie wygląda, ale potem nie da się grać - zapowiada Wojciechowski.

Właściciel Polonii uważa, że tylko położenie nowej trawy gwarantuje drużynie i klubowi rozwój. Opiera się na zamówionej przez siebie ekspertyzie profesora Karola Wolskiego z Wrocławia.

"Podjęte prace renowacyjne przedstawione w rozmowie przez pracowników WOSiR w Warszawie należą do podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych, które przeprowadza się systematycznie na murawie w sezonie piłkarskim tak, aby zapewnić warunki umowy najmu, utrzymania odpowiedniej jakości wizualnej i funkcjonalnej trawnika sportowego, która jest niezbędna do gry (toczenie, podanie, bieżność piłki, bezpieczeństwo gry, odbojność, sprężystość, sztywność trawy), a przede wszystkim ograniczenia przypadkowości wyniku meczu oraz kontuzji zawodników" - pisze w swojej analizie ekspert.

Podkreśla, że stan boiska ma istotny wpływ na spadek oglądalności meczów Polonii i w podsumowaniu pisze, że niezbędna jest zmiana murawy. "Przy intensywnej eksploatacji standardem jest, że po 3-4 latach użytkowania murawy podgrzewane należy wymienić, szczególnie w ekstraklasie, czego nie wykonano na boisku WOSiR w Warszawie".

Przedstawiciele Polonii spotkali się w ubiegłym tygodniu z władzami WOSiR. To na nim zaproponował wymianę na własny koszt. Nie doszło do żadnych ustaleń, a po kilkudziesięciu minutach rozmów reprezentujący właściciela obiektu przy Konwiktorskiej opuścili salę. We wtorek Wojciechowskiego przyjęła prezydent stolicy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Właściciel Polonii wyszedł zawiedziony i zniechęcony. - Nie będzie Janasa, nie będzie Bakero, nie będzie tutaj nikogo, jeśli nie będziemy mieli na czym grać - powiedział po spotkaniu Wojciechowski.

Szybki Słowak zagra w Ruchu Chorzów?nbsp»


Więcej o: