Sport.pl

Józef Wojciechowski o Polonii Warszawa: Aż strach pomyśleć, co się będzie działo!

- Z Legią zagraliśmy bez naszych dwóch, a może trzech podstawowych piłkarzy. Nie grał Jodłowiec, Sobiech, no i Nowak. Aż strach pomyśleć, co się będzie działo, kiedy oni wszyscy dojdą - mówi właściciel Polonii Warszawa Józef Wojciechowski po triumfie nad Legią 3:0.
Pełniący również funkcję prezesa "Czarnych Koszul" przeżywał w piątek wieczorem wielkie chwile. Przebudowana za jego pieniądze i przy ogromnym osobistym zaangażowaniu w transfery drużyna zdemolowała na Konwiktorskiej Legię 3:0. To drugie z rzędu zwycięstwo Polonii w derbach. Dwie bramki strzelili piłkarze sprowadzeni przez Wojciechowskiego latem - Brazylijczyk Bruno Coutinho i Euzebiusz Smolarek, a trzecią Adrian Mierzejewski, którego kupił półtora roku temu. To również druga wygrana w tym sezonie. "Czarne Koszule" prowadzą w lidze po dwóch kolejkach z kompletem punktów i bilansem bramkowym 5-0.



Olgierd Kwiatkowski: W poprzednim sezonie po porażkach reagował pan nerwowo, jak przyjął pan wysokie zwycięstwo nad Legią?


Józef Wojciechowski: Oczekiwałem wygranej. Liczyłem na 2:0, 1:0 nie pogardziłbym, 3:0 to dla mnie bardzo miłe zaskoczenie. Jak zaczynałem inwestować w piłkę - to już cztery lata temu - nie znałem się na tym. Ale przez cztery lata przecież zostaje się inżynierem, chyba więc można się czegoś nauczyć, zwłaszcza jeśli robi się to za własne pieniądze i myśli o tym 24 godziny na dobę.

Czemu Polonia zawdzięcza tak udany początek sezonu?

- Myślę, że wynika to z tego, że na każdą pozycję mamy równorzędnych zawodników, cały czas trwa rywalizacja. Przecież z Legią zagraliśmy bez naszych dwóch, a może trzech podstawowych piłkarzy. Nie grał Jodłowiec, Sobiech, no i Nowak. Aż strach pomyśleć, co się będzie działo, kiedy oni wszyscy dojdą. Jodłowiec i Sobiech mogą zagrać już w następnym meczu. Oczywiście jakieś wpadki mogą być. Oddajmy Legii, że przecież mogła strzelić pierwsza gola. Ale na razie wszystko dobrze się układa. Pokonaliśmy Legię, traci punkty Lech.

Jest szansa, żeby Dawid Nowak przyszedł do Polonii już teraz, a nie dopiero zimą za darmo?

- Zobaczymy, czy Bełchatów jest na tyle bogaty, że będzie płacić piłkarzowi pensję, nie dając mu grać. Wiem, że Nowak chce przyjść do Polonii, może przed zamknięciem okienka transferowego Bełchatów wykona jeszcze jakiś ruch.

Zapłaci pan piłkarzom ekstra premię za efektowną wygraną w derbach?

- Piłkarze Polonii są tak dobrze opłacani, że naprawdę nie muszą grać za dodatkowe premie. Podobną zasadę stosuję w swojej firmie. Zawodnicy mają premie za zdobycie mistrzostwa (2,5 mln zł). W drugiej połowie poprzedniego sezonu, kiedy byliśmy zagrożeni spadkiem, też nie płaciłem im dodatkowych pieniędzy, ale mieli świadomość, w jakiej sytuacji jest klub, i zaczęli grać dużo lepiej. Sądzę, że dziś przy takiej konkurencji, jaką mamy, nie muszę niczego zmieniać w regulaminie finansowania. Nie uważam, żeby był w drużynie piłkarz, który zadowoli się pensją i wystarczy mu z trybun oglądać mecze Polonii, zamiast grać i wygrywać. Łukasz Piątek nie grał w Zabrzu, nawet nie był w meczowej kadrze, a z Legią wyszedł w jedenastce i jak dobrze zagrał.

Piątek to jedyny wychowanek Polonii w szerokiej kadrze. Dlaczego zerwał pan latem współpracę z młodzieżowym MKS Polonia?

- Chcę wrócić do współpracy, ale MKS musi uzdrowić zasady. Nie może być tak, że najlepsi zawodnicy MKS-u odchodzą do innych klubów. Kilku z nich przeszło przecież do Legii. To wyglądało tak, że my dopłacamy do ich szkolenia, a potem nawet nie mamy prawa pierwokupu i zabierają nam ich inni. To musi się zmienić.

Gol Smolarka panu się podobał?

- Takie bramki w polskiej lidze się nie zdarzają. Wiedziałem, że Ebi umie grać w piłkę, opowiadał mi o sobie i rozumiem go, ja też dużą część życia przeżyłem za granicą. Wiem, że nie jest łatwo się przebić. Gra w Polsce pomoże mu się odrodzić.

Polonia zmierza do mistrzostwa?

- Czeka nas jeszcze 28 kolejek, to długa droga. Nie wyobrażam sobie jednak, żebyśmy nie wygrywali następnych meczów, przecież największe strzelby jak Ebi i Sobiech jeszcze nie wypaliły. Na mecz z Zagłębiem Lubin będą obaj gotowi do gry od początku.

Na trybunach będzie tak kulturalnie jak na derbach? Podczas dopingu kibiców nie padło żadne przekleństwo.

- Od ponad roku pracujemy nad tym i poza drobnymi incydentami w zeszłym sezonie nasi kibice mogą być przykładem kulturalnego dopingowania. Dla Legii na pewno. Tak powinno być na każdym stadionie. Ale zauważam, że w Polsce idzie to we właściwym kierunku. Przed tygodniem w Zabrzu kibice Górnika też zachowywali się bardzo kulturalnie.

Polonia jest zdecydowanym faworytem meczu z Zagłębiem. Po takiej efektownej wygranej w derbach czego pan oczekuje po takim spotkaniu?

- Musimy powetować sobie z Zagłębiem porażki z poprzedniego sezonu. Wielu zawodników też tak myśli. Oczekuję zwycięstwa - może nawet wyższego niż z Legią.

Brzyski już zdrowy

Odwieziony do szpitala w trakcie meczu z Legią Tomasz Brzyski w poniedziałek ma wrócić do treningów. Obrońca Polonii miał podejrzenie wstrząśnienia mózgu, po badaniach okazało się, że piłkarzowi nic nie dolega.

Liderem Polonia »


Więcej o: