Sport.pl

Marek Sokołowski zostanie ukarany za krytykę kolegi z zespołu

PRZEGLĄD PRASY. Obrońca "Czarnych Koszul" rozwścieczył właściciela klubu Józefa Wojciechowskiego tym, że publicznie obwiniał bramkarza Polonii - Michała Gliwę za utratę gola w ostatnim ligowym meczu. - Jak tylko wrócę do kraju, to dowalę Sokołowskiemu najwyższą karę finansową jaką przewiduje regulamin - zapowiedział na łamach "Przeglądu Sportowego" Wojciechowski.
Ekstraklasa.tv: Zobacz gola wpuszczonego przez Gliwę »

W ostatni weekend Polonia zremisowała we Wrocławiu i podzieliła się punktami w lidze już trzeci raz z rzędu. Tym razem od zwycięstwa "Czarne Koszule" dzieliły jednak sekundy. Śląsk bramkę na 2:2 zdobył po jednej z ostatnich akcji. Do dośrodkowania Sebastiana Mili najwyżej wyskoczył Przemysław Kaźmierczak, który strzałem głową przerzucił piłkę nad wysuniętym z bramki Gliwą.

Po zakończeniu spotkania nerwów nie mógł opanować prawy obrońca Polonii - Marek Sokołowski. Piłkarz, dla którego występ we Wrocławiu był pierwszym od półtora roku, swoją frustrację postanowił wyładować na bramkarzu. Ostro skrytykował Gliwę uważając że ten popełnił błąd. Tego samego zdania jest właściciel Wojciechowski. Według niego Sokołowski nie jest jednak odpowiednią osobą do oceniania kolegi z zespołu.

- Jak tylko wrócę do kraju, to dowalę Sokołowskiemu najwyższą karę finansową jaką przewiduje regulamin. Co on sobie wyobraża, żeby publicznie krytykować kolegę z zespołu?! Od takich komentarzy jest trener, Radek Majdan i ja. Niech on lepiej zacznie grać i błyszczeć, bo sam w meczu ze Śląskiem miał kilka takich kiksów, które go dyskwalifikują jako obrońcę. Pewnie, że Gliwa popełnił błąd, ale czy on nie widział, jak wcześniej wybronił cztery groźne strzały? - powiedział Wojciechowski.

Dla Sokołowskiego takie zachowanie może mieć nieprzyjemne skutki. Jego umowa z klubem wygasa z końcem tego roku i incydent z Wrocławia może mieć wpływ na jego dalszą przyszłość przy Konwiktorskiej. - Trzy razy zastanowię się, czy przedłużyć z nim kontrakt - zapowiedział właściciel "Czarnych Koszul"

Janas nie przegrywa, ale też nie potrafi wygrać  »


Więcej o: