Sport.pl

Wraca Sobiech, Jodłowiec w kadrze

Pierwszy raz w tym sezonie Polonia może zagrać w najsilniejszym składzie i do tego z najsłabszą drużyną ekstraklasy - Cracovią. Początek spotkania na Konwiktorskiej o godz. 14.45 (transmisja Orange Sport).
Artur Sobiech nie mógł wystąpić w dwóch ostatnich meczach "Czarnych Koszul". Komisja Ligi ukarała 20-letniego napastnika za uderzenie łokciem rywala w spotkaniu z Polonią Bytom. Z decyzją tą nie może się do dziś pogodzić. - Dowiedziałem się o tym, jadąc na mecz w Gdyni z Arką. Zdziwiłem się. Nie było to z mojej strony celowe zagranie. Proszę zresztą popatrzeć, jak gra się w lidze angielskiej. Tam nad takimi zagraniami przechodzi się do porządku dziennego - mówi Sobiech.

Obejrzał mecze kolegów z Arką i Śląskiem z trybun. - Byłem wściekły, że nie grałem, że musiałem na to patrzeć z boku - opowiada. Polonia zremisowała - 0:0 i 2:2. W ataku kupionego za milion euro piłkarza zastąpili Daniel Gołębiewski i Euzebiusz Smolarek. Żaden z nich nie strzelił gola. Powrót do gry Sobiecha wydaje się oczywisty. To najskuteczniejszy - wraz z Bruno Coutinho - piłkarz Polonii tego sezonu w ekstraklasie. Zdobył trzy gole, ale tylko w pięciu spotkaniach. Ma więc niezłą średnią - 0,60 gola na mecz. Wczoraj sam przyznał, że liczy na poprawę statystyki.

Sobiech wraca bowiem do gry ze swoim "ulubionym" rywalem - z Cracovią. - Strzeliłem jej swojego pierwszego gola w ekstraklasie (we wrześniu 2008 roku jako 18-letni piłkarz), a w ostatnim meczu - dwie bramki. Lubię z nią grać i mam nadzieję, że w końcu wygramy, a potem - już w następnych spotkaniach - podtrzymamy tę passę - zapowiada.

Głód wygranej Polonii jest ogromny, nie tylko u Sobiecha. Warszawski klub zafundował sobie już dwumiesięczny post od zwycięstw. Ostatni raz trzy punkty w meczu "Czarne Koszule" wywalczyły 20 sierpnia - w meczu z Zagłębiem Lubin. Potem przyszła jedna porażka i aż cztery remisy, a w efekcie - oddanie pozycji lidera, w końcu spadek na szóste miejsce.

Pracujący od półtora miesiąca na Konwiktorskiej Paweł Janas nie miał jeszcze lepszej okazji, by wreszcie odnieść swoje pierwsze zwycięstwo, we wciąż nowym dla siebie klubie. Ma wreszcie do dyspozycji najlepszych zawodników. W tygodniu wypadł co prawda z kadry z powodu choroby (zapalenie trzustki) Patryk Rachwał, ale to piłkarz, bez którego na początku sezonu Polonia świetnie sobie radziła i wygrywała mecz za meczem. Wrócił za to do gry Sobiech i - pierwszy raz w tym sezonie - Tomasz Jodłowiec.

24-letni obrońca, reprezentant Polski, przeszedł we wrześniu w austriackiej klinice operację kolana. Przeszedł już czas rehabilitacji, wczoraj Janas włączył go do kadry pierwszej drużyny (nie znalazło się w niej miejsce dla Marcelo Sarvasa). - Nie wiem, co zdecyduje trener, oczywiście, że czuję się gotów do gry - powiedział wczoraj Jodłowiec.

W pełni sił są już Euzebiusz Smolarek i Adrian Mierzejewski (we Wrocławiu grali jakby przytłumieni pobytem w Ameryce Płn.), po kontuzji Rachwała otworzyło się w środku pola miejsce dla Andreu. A to dobra wiadomość dla Polonii. Gdy Hiszpan gra, warszawski klub na ogół nie traci gola (w czterech meczach na pięć, w których grał wychowanek Barcelony). Hiszpański defensywny pomocnik, nie wiadomo czemu nie wystąpił jednak ze Śląskiem.

Ale, co najważniejsze, Polonię czeka mecz ze słabą Cracovią. Ostatni zespół tabeli przegrał już siedem meczów, tylko jeden wygrał. Historyczna niemoc "Czarnych Koszul" w spotkaniach z tym przeciwnikiem, czyli brak zwycięstwa od lat 50., została już przełamana przez José Mari Bakero w maju tego roku. Ale przed rokiem ostatnia w tabeli Cracovia wygrała na Konwiktorskiej. Tyle że wtedy miała przeciw sobie dużo słabszą niż dziś Polonię.

POLONIA WARSZAWA - CRACOVIA. Sobota, godz. 14.45 - ul. Konwiktorska 6 (transmisja Orange Sport). Polonia: Przyrowski - Tosik, Dziewicki (Jodłowiec), Pietrasiak, Brzyski - A. Mierzejewski, Andreu (Piątek), Trałka, Bruno, Smolarek - Sobiech. Cracovia: Cabaj - Ł. Mierzejewski, Polczak, Jarabica, Wasiluk - Ntibazonkiza, Szeliga, Klich, Suvorov, Ślusarski, Dudzic.



Liczba meczu

5

w tylu ostatnich ligowych meczach Polonia nie odniosła zwycięstwa