Wojciechowski o polskich piłkarzach: Brylantynka i zakupy w galerii

PRZEGLĄD PRASY .- W Polsce piłkarze nie robią nic poza podstawowym treningiem. Ćwiczą dwie godziny dziennie, a potem brylantynka na włosy i zakupy w galerii, bo szuflada wypełniona jest pieniędzmi - mówi w rozmowie z Super Expressem prezes Czarnych Koszul Józef Wojciechowski i zapowiada ciężkie czasy dla swoich zawodników.
Wydawałoby się, że porywczy właściciel warszawskiego zespołu próbował już wszystkich sposobów, aby gra jego drużyny dała efekt w postaci dobrych wyników. Były już seryjnie zmiany na ławce trenerskiej, była decyzja o wstrzymaniu pensji dla piłkarzy. Teraz, po kolejnej - już czwartej w sezonie - porażce, Wojciechowski wpadł na kolejny pomysł. Mianowicie chce, aby jego zawodnicy z bliska przyjrzeli się jak wyglądają treningi w zagranicznym klubie, gdzie jego zdaniem wymaga się od graczy zdecydowanie więcej niż w Polsce.

- W Polsce piłkarze nie robią nic poza podstawowym treningiem. Zarabiają zdecydowanie za dużo, biorąc pod uwagę to, jak pracują. Ćwiczą dwie godziny dziennie, a potem brylantynka na włosy i zakupy w galerii, bo szuflada wypełniona jest pieniędzmi - uważa Wojciechowski.

Według informacji Super Expressu pierwszym zawodnikiem, który miałby zostać poddany takiej praktyce jest Adrian Mierzejewski. Jak podaje gazeta, to właśnie do reprezentanta Polski prezes ma największe pretensje o zaangażowanie podczas treningów. Jeżeli Wojciechowski zdecyduje się wcielić w życie swój pomysł, Mierzejewski już niedługo może odwiedzić Nottingham Forrest, którego graczem jest wypożyczony z Czarnych Koszul - Radosław Majewski.

Gmoch: Szkoda, bo byłem gotowy na Barcelonę >




Więcej o: