Sport.pl

Polonia chce Arboledę i Peszko

Dwóch czołowych zawodników Lecha Poznań: Manuela Arboledę i Sławomira Peszkę zamierza zimą sprowadzić Polonia.
- Będziemy mieć mocną drużynę - powiedział prezes "Czarnych Koszul" po ostatnim meczu z Wisłą Kraków i zapowiedział kolejne spektakularne transfery.

Arboleda to jeden z celów transferowych, o których informowały niedawno media, ale zamiar sprowadzenia Peszki to nowość. Oba pomysły na wzmocnienie zimą Polonii zgadzają się z celami postawionymi przez trenera Pawła Janasa. Były selekcjoner chce, aby do zespołu doszli obrońcy i skrzydłowi. Do warszawskiej drużyny za 2,7 miliona złotych z Ruchu Chorzów kupiony już został reprezentacyjny obrońca Maciej Sadlok. Arboleda miałby być następnym uzupełnieniem tej formacji, a kolejnym Hubert Wołąkiewicz z Lechii Gdańsk. Obu tym piłkarzom kończą się kontrakty i w styczniu Wojciechowski może im zaproponować umowy ważne od lipca, a można być pewnym, że dużo wyższe, niż jest skłonny zaproponować im jakikolwiek klub Polski. Prawdopodobnie jednak ci zawodnicy przyszliby już zimą za nieznaną jeszcze sumę.

Peszko latem przedłużył umowę z Lechem i za jego transfer Polonia musiałaby zapłacić. Ile? Trudno powiedzieć, ale częścią tej transakcji mogłoby być oddanie już teraz defensywnego pomocnika "Czarnych Koszul" Andreu, który nie odpowiedział na razie na propozycję podwyżki ze strony warszawskiego klubu, a chciałby go bardzo w Poznaniu José Mari Bakero.

Nie jest wykluczone, że za tymi pomysłami poznańskich transferów stoi były trener Lecha Jacek Zieliński, który najprawdopodobniej wkrótce wróci do Polonii i będzie m.in. osobą odpowiedzialną za sprowadzanie nowych piłkarzy. W ostatnich dniach nastąpiła intensyfikacja rozmów prezesa Polonii z Zielińskim.