4 miliony euro za Mierzejewskiego? Wojciechowski nie sprzedał

PRZEGLĄD PRASY. Po dobrym roku w wykonaniu Adriana Mierzejewskiego piłkarzem Polonii Warszawa zaczęły interesować się europejskie kluby. Prezes Józef Wojciechowski nie chce jednak sprzedać pomocnika za mniej niż 5 milionów euro - czytamy w sobotnim Przeglądzie Sportowym.
- Przed Nowym Rokiem dzwonił ktoś do mnie i pytał, czy sprzedałbym tego gracza za cztery miliony euro. Odpowiedziałem, że mogę sprzedać, ale za pięć milionów. Ale to była tylko niezobowiązująca rozmowa z kolegą, sondowanie rynku - przyznaje prezes Polonii Warszawa.

Wojciechowski ostatnio przyznał się podobno Michałowi Listkiewiczowi, że dostał ogromną ofertę za Mierzejewskiego. Były prezes PZPN zapewnia jednak, że nie wie o jaki klub chodzi.

Przegląd Sportowy ustalił, że oferta pochodziła od Eintrachtu Frankfurt, który po rundzie jesiennej Bundeligi zajmuje 7 miejsce. Podobno Niemcy mają powtórnie zwrócić się do Wojciechowskiego już latem.

Ofertę za pomocnika złożył także turecki Trabzonspor, którego barwy reprezentują już bracia Brożkowie i Arkadiusz Głowacki. Turcy mieli oferować za Mierzejewskiego 2,5 miliona euro.

- Była oferta z Turcji, ale pogoniłem ich. Dawali za mało - mówi Wojciechowski.

- Wszystko jest na sprzedaż, cała Polonia jest na sprzedaż. Pytanie tylko za ile. Poza moją rodziną wszystko ma swoją cenę - zapewnia prezes Polonii.

Sam Mierzejewski sceptycznie podchodzi do ofert zachodnich klubów, o których dowiaduje się z mediów.

- Jeśli Julio Baptista trafił do Malagi za dwa miliony euro, wątpię by ktoś za mnie zapłacił dwa razy tyle - przytomnie zauważa sam zainteresowany.

Wielka operacja w Wiśle  »


Więcej o: