Ekstraklasa. Kto za Mierzejewskiego w Polonii?

Polonia ma problem. Sprzedając do tureckiego Trabzonsporu Adriana Mierzejewskiego, traci swojego najlepszego piłkarza. Czy jest przygotowana na jego odejście?


- Z pieniędzy mogę być zadowolony, ale nie czuję wielkiego entuzjazmu, bo straciliśmy świetnego piłkarza - nie ukrywa żalu właściciel klubu Józef Wojciechowski. - Upuszczona została krew - mówi po transferze Adriana Mierzejewskiego do Trabzonsporu były piłkarz "Czarnych Koszul" Igor Gołaszewski. - Sytuacja jest dla nas nowa i dynamiczna - ocenia sprzedaż piłkarza reprezentacji Polski trener Jacek Zieliński.

Z Polonii odchodzi zawodnik, który przez dwa i pół sezonu zagrał w niej 85 meczów na 90 możliwych. Bez którego trudno sobie wyobrazić ten zespół, zwłaszcza w ostatnich kilkunastu, może kilku miesiącach. W poprzednim sezonie strzelił siedem goli, miał cztery asysty, ale oprócz nich aż dziewięciokrotnie brał udział w akcjach bramkowych. Po zakończeniu sezonu został wybrany przez trenerów i zawodników z ekstraklasy najlepszym piłkarzem ligi. Wybór wielce znaczący, bo przecież "Czarne Koszule" zajęły dopiero siódme miejsce.

Na Konwiktorskiej jednak nie zakładano, że do sezonu 2011/12 drużyna przystąpi bez swojego najbardziej kreatywnego zawodnika, lidera drużyny, kapitana. Właściciel klubu rozpoczął budowę drużyny mającej w końcu wywalczyć tytuł mistrzowski. Na każdą ofertę transferową, która zadowoliłaby każdy z polskich klubów, odpowiadał twardo: nie. Sprowadził do tego sześciu nowych zawodników (Baszczyński, Bonin, Jeż, Sikorski, Szultes, Todorowski). Myśli jeszcze o kolejnych transferach. Ale to na Mierzejewskim miała być oparta gra tej drużyny. Teraz Polonia musi być budowana praktycznie od nowa. Straciła głowę.

Mało było ostatnio meczów, w których Mierzejewski nie grał, dlatego trudno na tej podstawie przewidzieć, jaką koncepcję wprowadzi Jacek Zieliński. W rundzie wiosennej zakończonego sezonu reprezentacyjny pomocnik nie wystąpił tylko w jednym spotkaniu, inauguracyjnym z Górnikiem Zabrze (0:0), w którym pauzował za kartki. Rolę ofensywnego pomocnika przejął wtedy Artur Sobiech. Pomagał mu w tym schodzący ze skrzydła Bruno Coutinho.

Nieznana jest przyszłość w Polonii Sobiecha. Nie zgodził się na nowe warunki kontraktu, przedstawi swoją propozycję właścicielowi klubu. Wczoraj Jacek Zieliński miał osobiście zadzwonić do 21-letniego napastnika i przekonywać go do pozostania w Polonii. W poniedziałek ciąg dalszy rozmów. Może w nim właśnie widzi ofensywnego pomocnika trener Polonii?

Ma też Zieliński innych piłkarzy do wyboru, by zastąpić dawnego lidera - sprowadzonego właśnie z Górnika Zabrze reprezentanta Słowacji Roberta Jeża oraz Brazylijczyka Bruno Coutinho. W kadrze pierwszej drużyny jest jeszcze Paweł Wszołek, mający jednak tylko siedem występów w ekstraklasie - w sumie 149 minut.

Pojawił się też jeszcze jeden ważny rozgrywający, który może uzupełnić stratę Mierzejewskiego. To pieniądz. Budżet Polonii zwiększa się o 21 milionów złotych. Część z tej sumy w każdej chwili może zostać przeznaczona na zakup następcy odchodzącego do Trabzonsporu reprezentanta Polski. Po skłonności do zakupów prezesa "Czarnych Koszul" można sądzić, że to najbardziej prawdopodobne wyjście z kłopotliwej sytuacji, w jakiej znalazł się chcący walczyć o mistrzostwo Polski zespół.



20

w tylu bramkach strzelonych przez Polonię w poprzednim sezonie miał udział Adrian Mierzejewski. Strzelił siedem goli, miał cztery asysty, od niego zaczynało się dziewięć akcji po których padły bramki.