Sport.pl

Ekstraklasa. Albańczyk z Włoch w Polonii Warszawa?

We wtorek, najpóźniej w środę do Polonii ma dojechać napastnik z ligi włoskiej. Czy może chodzić o kogoś z dwójki albańskich napastników - Erjona Bogdaniego bądź Edgara Çaniego?
- Ujawnimy jego nazwisko dopiero wtedy, kiedy podpiszemy kontrakt. Myślę, że może to nastąpić jutro - od razu zastrzega prezes Polonii Józef Wojciechowski.

Jak dowiedziała się "Gazeta", w grę wchodzi transfer piłkarza z Bałkanów, najprawdopodobniej z Albanii. Jeśli tak, to będzie to albo Bogdani albo Çani.

Ten pierwszy to 34-letni zawodnik grający ostatnio w Cesenie. Ma bardzo dobre statystyki. W 29 meczach strzelił osiem goli. W reprezentacji rozegrał 58 spotkań. We Włoszech występował również w: Livorno, Chievo Werona, Sienie, Veronie, Salernitanie, Regginie.

Çani ma 22 lata. Jest piłkarzem Palermo, ale od trzech lat regularnie sycylijski klub go wypożycza, ostatnio do drugoligowej Modeny (33 mecze, pięć goli), a przedtem do Piacenzy, Padovy, Ascoli.

Obaj są wysocy, a to pasuje do typu napastnika, jakiego chce sprowadzić do warszawskiego zespołu trener Jacek Zieliński. Stąd wziął się pomysł z zatrudnieniem Czecha Lukasa Magery (195 cm wzrostu). Do transferu nie doszło, bo jego menedżerowie nie stawili się na umówione spotkanie z prezesem Polonii.

Na razie o nowym piłkarzu Zieliński powiedział, że będzie to gracz o ustalonej renomie, co by pasowało do Albańczyków. - Mamy zapewnienie ludzi z Włoch, że będzie to zawodnik, który pokaże się w ekstraklasie z bardzo dobrej strony - powiedział przed kilkoma dniami Zieliński.

Nowy zawodnik ma dołączyć do warszawskiej drużyny przebywającej na obozie w Austrii przebadany, z gotową umową w ręku. Dotychczasowy klub chce go wypożyczyć na rok, ale Polonia będzie miała prawo pierwokupu. Bardziej więc pasowałaby opcja, że chodzi o w miarę młodego Çaniego niż bliskiego emerytury Bogdaniego. W każdym wypadku byłby to jeden z ciekawszych transferów w ekstraklasie.

Gancarczyk w Zagłębiu

"Czarne Koszule" opuścił kolejny zawodnik ofensywny. Kontrakt z Zagłębiem Lubin podpisał Janusz Gancarczyk. 27-letni pomocnik odchodzi zgodnie z życzeniem trenera. W poprzednim sezonie zagrał 19 spotkań (strzelił w nich jedną bramkę), ale tylko w czterech, odkąd na Konwiktorską wrócił Zieliński (w każdym z nich zabrakło dla niego miejsca w pierwszej jedenastce).

W poprzednim tygodniu Gancarczyk trenował indywidualnie wraz z odsuniętymi od drużyny Danielem Mąką, Euzebiuszem Smolarkiem i Danielem Kokosińskim. W sobotę rozwiązał za porozumieniem stron kontrakt z Polonią. Wkrótce ma to uczynić Mąka, z którym kontrakt chce podpisać Wisła Płock.

Józef Wojciechowski: » Nie chcemy być klubem zaściankowym


Więcej o: