Sport.pl

Siatkówka. Politechnika przegrała w Krasnodarze

- Będziemy starali się grać w tych rozgrywkach jak najdłużej - zapowiadał trener siatkarzy AZS Politechniki Warszawskiej Radosław Panas po tym, jak jego zespół dotarł do 1/8 finału Pucharu Challenge. Po wyjazdowej porażce z Dynamem Kransodar 0:3, akademikom trudno będzie jednak o awans do ćwierćfinału.
Wyrównaną walkę z czwartą drużyną ubiegłego sezonu rosyjskiej Superligi Politechnika toczyła tylko w pierwszym secie. Podopieczni Panasa przegrali go 25:27, marnując wcześniej piłkę setową. Dwie kolejne partie oddali już gładko - 21:25 i 18:25. - Najbardziej żałujemy tego pierwszego seta, choć i w drugim walczyliśmy - mówi Jakub Bednaruk. Drugi trener Politechniki przyznaje, że zawodnicy największe problemy mieli z zatrzymaniem Romana Jakowlewa. - Grał znakomicie - mówi Bednaruk.

W całym meczu 36-letni atakujący, który w 2000 roku zdobył z rosyjską kadrą srebrny medal igrzysk olimpijskich w Sydney, zdobył 19 punktów. Jakowlew grał z 63-procentową skutecznością. Takiego lidera Politechnika w swych szeregach nie miała. Najwięcej punktów - 10 - zdobył dla niej Wojciech Żaliński.

Szybka porażka z Dynamem stawia pod znakiem zapytania wartość triumfów Politechniki nad słabszymi rywalami w poprzednich rundach rozgrywek. Białoruski Metallurg Żłobin i chorwacka Mladost Marina Kastela to zespoły z europejskiej drugiej ligi. Dynamo to może jeszcze nie ekstraklasa, ale pierwsza liga na pewno. Czy Politechnika gra w tej samej klasie? - Trzeba pamiętać, że w tym pucharze występują zespoły, które w swoich ligach zajęły piąte-szóste miejsca. Nasza liga jest zdecydowanie mocniejsza od tych, z których pochodzili dotychczasowi przeciwnicy Politechniki - zauważa komentator Polsatu, Wojciech Drzyzga. Ale Bednaruk przekonuje, że losy rywalizacji z Dynamem nie są jeszcze przesądzone. - Mimo porażki 0:3 uważamy, że Krasnodar to klub w naszym zasięgu. Po pierwszym meczu jesteśmy na siebie wściekli i nie możemy doczekać się rewanżu - twierdzi drugi trener Politechniki. - 9 lutego na Torwarze to my będziemy górą. Chcemy złotego seta i awansu - kończy Bednaruk.

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 51 56:17 18 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 49 53:17 16 3
3 PGE Skra Bełchatów 46 50:19 15 4
4 Jastrzębski Węgiel 41 45:25 15 4
5 Trefl Gdańsk 28 38:36 9 10
6 GKS Katowice 28 42:43 9 10
7 MKS Ślepsk Suwałki 25 34:45 9 11
8 Cerrad Czarni Radom 25 35:41 8 11
9 Aluron Virtu CMC Zawiercie 21 27:42 7 12
10 Cuprum Lubin 21 30:48 7 14
11 Indykpol AZS Olsztyn 20 33:45 7 12
12 Asseco Resovia 20 29:45 6 13
13 MKS Będzin 19 29:45 7 12
14 BKS Visła Bydgoszcz 11 22:55 2 17

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały