Siatkarze Politechniki grają ze Skrą. Eksplodują jak z Dynamem?

Wyeliminowali solidny zespół z Rosji, teraz chcą powalczyć z mistrzem Polski. Dwa dni po zwycięstwie z Dynamem Krasnodar w Pucharze Challenge, siatkarze AZS Politechniki zagrają w sobotę na wyjeździe z PGE Skrą Bełchatów w 14. kolejce PlusLigi.
- Do każdego spotkania wychodzimy skoncentrowani i pewni siebie. Tak było ze Skrą w Warszawie, kiedy przegraliśmy, ale tylko 2:3, zdobywając punkty po zaciętej walce. Teraz też chcemy się bić na boisku - zapowiada Damian Wojtaszek, libero warszawskiego zespołu. Ale zaraz dodaje: - Skra to jest klub markowy, który ma markowych zawodników. Ciężko znaleźć ich słabe punkty. To raczej my musimy zagrać bardzo dobrze, na 100 proc. swoich możliwości - jak tak się stanie, to możliwe, że zdobędziemy jakieś punkty.

Skra, etatowy mistrz Polski z wieloma gwiazdami polskimi i nie tylko, ze sporą przewagą prowadzi w tabeli. Politechnika, klub targany organizacyjnymi kłopotami, który ma kilkumiesięczne zaległości pensji wobec zespołu, jest liderem, ale drugiej połówki tabeli.

- Jesteśmy młodzi i chcemy się pokazać z jak najlepszej strony - staramy się w każdym meczu i na razie dobrze nam to wychodzi. Jesteśmy dobrze przygotowani, wspierają nas starsi zawodnicy, tworzymy mieszankę wybuchową - tłumaczy Wojtaszek.

Politechniczna mieszanka wybuchowa eksplodowała w czwartek na Torwarze, gdzie zespół Radosława Panasa pokonał 3:1 i 15:7 w "złotym secie" Dynamo Krasnodar zaskakująco eliminując rosyjski zespół w 1/8 finału Pucharu Challenge. W ćwierćfinale Politechnika zagra z ukraińskim Lokomotiwem Charków, który gra w rosyjskiej Superlidze i zajmuje miejsce nad Dynamem.

Czy Politechnika eksploduje także w Bełchatowie? Mistrzom ze Skry zdarza się lekceważyć słabszych rywali - w październiku w Warszawie Politechnika grała z potentatem jak równy z równym do piątego seta. W nim, rozdrażnieni mistrzowie pozwolili gospodarzom na zdobycie zaledwie sześciu punktów.

Politechnika wydaje się mieć dobrą pozycję wyjściową na finiszu walki o play-off, ale najbliższe mecze rozegra ze ścisłą czołówką - po spotkaniu ze Skrą przyjdzie mecz z ZAKSĄ w Warszawie (środa), a potem wyjazd do Rzeszowa (niedziela). Na co liczy w tym sezonie zespół ze stolicy? - Głównym założeniem był awans play-off, ale apetyt rośnie w miarę jedzenia. Po urwaniu punktów Resovii i Skrze, chcemy je zdobywać w każdym meczu. Ale najważniejsze wciąż jest to, by załapać się do play-off - mówi Wojtaszek, który ostatnio ma problemy ze śródstopiem. - Po meczu z Dynamem miałem zabiegi, teraz bólu nie czuję - mówił w piątek. - Czy zagram ze Skrą? Zobaczymy po rozmowie z lekarzami i sztabem szkoleniowym - dodał libero Politechniki.

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały