Sport.pl

Politechnika kończy rundę zasadniczą Plusligi w Gdańsku

AZS Politechnika Warszawska w sobotę w Gdańsku rozegra ostatnie spotkanie rundy zasadniczej Plusligi. Rywalem będzie najsłabszy zespół Lotos Trefl, który w Warszawie był bezradny i poległ 0:3. - Zamierzamy powtórzyć wynik w Gdańsku - zapowiada przyjmujący Wojciech Żaliński.
Politechnika, która w środę w Charkowie wywalczyła historyczny awans do półfinału Pucharu Challenge walczy o szóste miejsce na koniec sezonu zasadniczego. To ważne ze względu na rywala w play-off. Obecnie ósma pozycja oznacza starcie z PGE Skrą Bełchatów. Politechnika, która zmaga się z ogromnymi problemami finansowymi byłaby skazana na pożarcie w starciu z obrońcą tytułu. Dodatkowo Skra będzie jednym z głównych faworytów zbliżającego się Final Four Ligi Mistrzów. - Celem był przede wszystkim awans do play-off. Przed sezonem nikt na nas nie stawiał, a my już na dwie kolejki przed końcem zapewniliśmy sobie promocję. Dlatego kwestia rywala i możliwość gry ze Skrą w pierwszej rundzie jest dla nas bez znaczenia. Paradoksalnie to właśnie z mistrzem Polski ugraliśmy najwięcej punktów biorąc pod uwagę rywalizację z czołówką tabeli - mówi przyjmujący Politechniki Wojciech Żaliński. - Różnice między Skrą, ZAKSĄ i Resovią są minimalne, dlatego nie analizujemy szczegółowo możliwych scenariuszy przed meczem w Gdańsku. Z Lotosem chcemy powtórzyć wynik z Warszawy.

Zespół Radosława Panasa pokpił sprawę przed tygodniem. W Legionowie nie udało się wygrać z bezpośrednim rywalem Tytanem AZS Częstochowa za trzy punkty. - Widowisko nie było piękne, ale cieszymy się z dwóch punktów. Mogliśmy oczywiście wygrać 3:1, ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem - mówił po spotkaniu kapitan Marcin Nowak. Zwycięstwo w sobotę bez straty punktów nie musi wystarczyć do poprawy sytuacji w tabeli. Istotne będą wyniki Tytanu AZS oraz Farta Kielce. W najgorszym położeniu jest Fart, który musi jechać do Bełchatowa. Do Częstochowy zawita Delecta Bydgoszcz.

Ostatnie kilka dni były bardzo intensywne dla siatkarzy Politechniki. W środę Inżynierowie potrzebowali pięciu setów, aby zapewnić sobie awans do półfinału Pucharu Challenge. Z Charkowa zespół wrócił w czwartek. Na Okęciu przywitała ich grupa zagorzałych kibiców. W piątek odbył się trening, a po nim siatkarze wybrali się w podróż do Gdańska. Żaliński uważa, że tak napięty grafik nie odbije się na dyspozycji fizycznej w Gdańsku. - Przed meczem z Lotosem w Warszawie graliśmy na Białorusi w Pucharze Challenge. Wtedy zmęczenie rywalizacją z Metalurgiem Żołbin i powrotem nie przeszkodziło nam, bowiem wygraliśmy 3:0. Dodatkowo Lotos przyjechał szybciej do stolicy niż my, więc to nie powinno mieć znaczenia. Będziemy gotowi - mówi.

Rywal Politechniki to najgorszy zespół Plusligi. Zwycięstwa Lotosu Trefl w tym sezonie można policzyć na palcach jednej ręki. Triumfów podopiecznych Dariusza Luksa odnotowano zaledwie trzykrotnie. Lotos dwukrotnie okazał się lepszy od Indykpolu AZS Olsztyn. Mimo to jest niżej w tabeli od rywali. Raz udało się wygrać z Fartem Kielce na własnym parkiecie 3:2. Zwycięstwo nad Politechniką ma pozwolić odbić się od dna tabeli. - Nie chcemy zająć ostatniego miejsca w Pluslidze - mówi trener Lotosu Dariusz Luks.

Początek spotkania Lotosu Trefl Gdańsk z Politechniką w sobotę o 17.

Więcej o:

PlusLiga 2018/19

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 62 65:22 21 3
2 ONICO Warszawa 57 61:28 19 5
3 Jastrzębski Węgiel 50 55:34 17 7
4 Aluron Virtu Warta Zawiercie 43 54:42 15 9
5 Cerrad Czarni Radom 42 48:37 14 10
6 PGE Skra Bełchatów 38 51:45 14 10
7 Asseco Resovia Rzeszów 35 42:48 11 13
8 GKS Katowice 32 44:47 11 13
9 Indykpol AZS Olsztyn 30 45:51 9 15
10 Trefl Gdańsk 28 41:53 9 15
11 Chemik Bydgoszcz 22 32:57 7 17
12 Cuprum Lubin 20 29:57 7 17
13 MKS Będzin 9 22:68 2 22

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały