Sport.pl

Politechnika nie dała rady na Torwarze Skrze i zakończyła sezon na szóstym miejscu

Tym razem niespodzianki nie było. Siatkarze AZS Politechniki choć prowadzili na Torwarze z PGE Skrą Bełchatów 2:0, przegrali po tie-breaku. Warszawiacy zakończyli sezon PlusLigi na szóstym miejscu.
Politechnika po dwóch porażkach w Bełchatowie nie miała nic do stracenia. Na Torwarze znów było święto siatkówki. Ponad cztery tysiące kibiców zasiadło na trybunach i po 51 minutach przecierali oczy ze zdumienia. Warszawiacy prowadzili ze Skrą 2:0.

W pierwszym secie zbici bełchatowianie przegrali do 18, ale to był dopiero początek wielkich emocji. Trener przeciwników Jacek Nawrocki, aby ratować wynik, sięgnął po rezerwowych. Wprowadził Konstantina Cupkovicia i Mariusza Wlazłego. Nie pomylił się, choć nie mógł przewidzieć, że Bednaruk dokona jeszcze lepszej zmiany. Rezerwowy Paweł Adamajtis wszedł na zagrywkę i został bohaterem. Z prowadzenia Skry 23:19 po kilku minutach zostały zgliszcza, bo Politechnika do końca nie oddała już ani jednego punktu. 23-letni atakujący Politechniki serwował piekielnie mocno, doskonale ustawiał się blok, a raczej Maciej Zajder, który dwukrotnie z rzędu zatrzymał Wlazłego.

Większość zespołów w takiej sytuacji przegrałoby mecz 3:0, ale nie Skra. Siedmiokrotni mistrzowie Polski nie z takich opresji wychodzili. Rozdrażnieni bełchatowianie dopiero urządzali pokaz siły. Jakby chcieli udowodnić, że mimo nieudanego sezonu wciąż są mocni. Wlazły z Michałem Winiarskim praktycznie sami rozbili gospodarzy.

Wątpliwą nadzieją dla Politechniki był tie-break. Akademicy tylko raz w trzech meczach przeciwko Skrze wygrali piątego seta.

Zaczęło się znakomicie. Politechnika prowadziła 5:2. Na początku asa serwisowego posłał Zajder. Goście szybko odrobili straty, kiedy Wlazły wszystkimi siłami obił blok i był remis 6:6. O czas poprosił wtedy Bednaruk, a po nim jego zespół dalej bił się z faworytem jak równy z równym. Aż w końcu został zatrzymany Maciej Pawliński. Skra wyszła na prowadzenie 13:12, a po chwili Wlazły dokończył dzieła.

Politechnika zakończyła sezon PlusLigi na 6. miejscu, choć przed sezonem mało kto się tego spodziewał. Co dalej? Ciężko będzie zatrzymać w stolicy Fabiana Drzyzgę, który na brak ofert nie może narzekać. Najprawdopodobniej trenerem pozostanie Bednaruk, który jak podkreśla - Politechnika będzie miała pierwszeństwo w ewentualnych rozmowach kontraktowych.

AZS Politechnika Warszawska - PGE Skra Bełchatów 2:3 (25:18, 25:23, 17:25, 17:25, 13:15)

Politechnika: Pawliński, Siezieniewski, Drzyzga, Szymański, Zajder, Dryja, Potera (libero) oraz Potera (libero), Adamajtis, Wierzbowski, Stefanović.

Skra: Pliński, Kłos, Woicki, Winiarski, Atanasijević, Bąkiewicz, Zatorski (libero) oraz Wlazły, Cupković, Boninfante .

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały