Doskonały start Politechniki w PlusLidze. AZS rozbił Effectora Kielce!

Lepszej inauguracji sezonu siatkarze warszawskiej Politechniki nie mogli sobie wyobrazić. W sobotę w Arenie Ursynów pokonali Effector Kielce 3:0.


Warszawscy kibice najwyraźniej stęsknili się za ligową siatkówką. Większość z 300 pozostałych w kasach biletów przed meczem znalazło nabywców. Na pierwsze spotkanie Politechniki w sezonie przyszło prawie półtora tysiąca osób. Zobaczyli nowy zespół, w składzie z zaledwie 18-letnim Arturem Szalpukiem, dorastającym w stołecznym MDK-u i doświadczonym Pawłem Woickim, bohaterem najbardziej zaskakującego transferu w PlusLidze i który do wielkiej siatkówki wyruszał właśnie po epizodzie w Politechnice. Ale to tylko dwóch z dziewięciu nowych zawodników.

Mecz z kielczanami był wielką niewiadomą dla trenera Jakuba Bednaruka. Nie interesowało go, że jego drużyna w dobrym stylu zwyciężyła w przedsezonowym Memoriale Ambroziaka, niespodziewanie wygrywając z Zaksą Kędzierzyn-Koźle i włoskim Sir Safety Perugia. 37-letni szkoleniowiec przy każdej możliwej okazji podkreślał, jak ważny będzie początek rozgrywek. W pierwszych meczach warszawianie zmierzą się bowiem z rywalami o podobnej klasie sportowej. Jeśli myślą o awansie do play-off, z marszu muszą zacząć wygrywać.

Pierwszą przeszkodę Politechnika przeszła nie bez kłopotów, ale stołeczni siatkarze pokazali, że ciężko będzie ich złamać. Bednarukowi znowu udało się nadać drużynie niezłomny charakter, choć w klubie nie dzieje się najlepiej. Boleśnie przekonali się o tym w pierwszym secie goście z Kielc. Obie drużyny poszły na wyniszczającą wymianę ciosów. Podczas przerwy technicznej przy stanie 14:16 Bednaruk był wściekły. Zrugał swoich zawodników, którzy zaczęli oddawać inicjatywę. W poprzedniej akcji fatalny błąd w przyjęciu popełnił rezerwowy Paweł Kaczorowski, który dał odetchnąć Szalpukowi. Szybko się jednak zrehabilitował. W końcówce próbkę nieprzeciętnego talentu pokazał Szalpuk. Sprytnie minął blok kielczan i dał Politechnice prowadzenie 22:21. W kolejnej akcji przyjmującego Effectora Adriana Staszewskiego zatrzymali Maciej Pawliński i Mateusz Sacharewicz. Warszawianie przełamali gości. Na koniec daleko w aut zaserwował reprezentant Argentyny Cristian Poglajen.

O ile Szalpuk dał wtedy sygnał do ataku, to w drugim secie był głównym architektem wygranej. Znów było nerwowo, choć wydawało się, że Politechnika kroczy po pewne zwycięstwo. Gospodarze roztrwonili kilkupunktową przewagę, by w końcu bronić nawet piłki setowej. Po tym, jak punktu nie zdobył rezerwowy atakujący Effectora Sławomir Jungiewicz, było 25:25. Wtedy Woicki z pełnym zaufaniem posłał piłkę na drugą linię do 18-letniego przyjmującego, któremu nie drgnęła ręka, choć dopiero debiutował w PlusLidze. W kolejnej akcji 30-letni rozgrywający powtórzył akcję i znów nie zawiódł się.

Wychowanek MDK-u nie wyglądał na roztrzęsionego debiutanta. Momentami mogło się wydawać, że jest pozbawiony układu nerwowego. W całym meczu był najskuteczniejszym zawodnikiem. Zdobył 15 punktów i zasłużenie odebrał statuetkę MVP. Mimo tak udanego debiutu, może być jednak pewny, że Bednaruk nie pozwoli mu odlecieć, choć sam zawodnik w wywiadach sprawia wrażenie raczej zdystansowanego wobec medialnego szumu wokół jego osoby.

Trzeciego seta Politechnika wygrała do 23, choć Bednaruk posłał na boisko rezerwowych, którzy wcale nie prezentowali się gorzej. Znakomitym wsparciem dla Woickiego będzie Słowak Juraj Zatko, który w sobotę mógł być nawet podstawowym rozgrywającym. Dwa dni wcześniej Woicki szykował się do wyjazdu do Włoch, gdzie miał podpisać kontrakt. Ostatecznie do tego nie doszło. Z rozwiązaniem umowy z AZS-em nie byłoby problemu, bo obie strony zawarły odpowiednią klauzulę na taki wypadek.

W drugiej kolejce warszawianie zagrają 19 października na wyjeździe z beniaminkiem PlusLigi BBTS Bielsko-Biała. Początek meczu o 14.45.

AZS Politechnika Warszawska - Effector Kielce 3:0 (25:22, 27:25, 25:23)

Politechnika: Pawliński, Szalpuk, Nowak, Sacharewicz, Gontariu, Woicki, Potera (libero) oraz Adamajtis, Zatko, Smoliński, Kaczorowski.

Effector: Staszewski, Poglajen, Polański, Dryja, Romanutti, Lipiński, Sufa (libero) oraz Kaczmarek, Buchowski, Bieniek, Wolański.

Warszawa.sport.pl na Facebooku. Dołącz do nas!

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały