Jakub Bednaruk: Z Resovią pokazaliśmy charakter, który chciałbym widzieć zawsze

- Jestem przeszczęśliwy z powodu dobrej gry zespołu. Poza dwoma momentami graliśmy wyśmienitą siatkówkę. Pokazaliśmy charakter, który chciałbym widzieć zawsze. Wynik cieszy, pobiliśmy mistrza Polski, ale za to dodatkowych punktów nie ma - powiedział po wygranej z Resovią trener Politechniki Jakub Bednaruk.


W niedzielę na Torwarze warszawska Politechnika sensacyjnie wygrała z mistrzem Polski 3:1. Mecz w hali na Łazienkowskiej oglądały cztery tysiące kibiców. Akademicy, którzy walczą o awans do play-off, z bilansem 7-8 pozostali na siódmym miejscu w tabeli, ale utrzymali bezpieczną, siedmiopunktową przewagę nad dziewiątym Effectorem Kielce. W środę AZS zagra na wyjeździe z Zaksą Kędzierzyn-Koźle. Trzy dni później ponownie na Torwarze zmierzy się z Jastrzębskim Węglem.

Krzysztof Zaborowski: Jaka jest recepta na zwycięstwo z mistrzem Polski?

Jakub Bednaruk: Nie wiem. Gdybym ją znał, to regularnie bym wygrywał. To nasze pierwsze zwycięstwo z Resovią od prawie czterech lat. Jestem przeszczęśliwy z powodu dobrej gry zespołu. Poza dwoma momentami graliśmy wyśmienitą siatkówkę. Pokazaliśmy charakter, który chciałbym widzieć zawsze. Wynik cieszy, pobiliśmy mistrza Polski, ale za to dodatkowych punktów nie ma. Przed tygodniem przegraliśmy z Czarnymi Radom, teraz odrobiliśmy stracone punkty. To kolejny krok, żeby awansować do play-off.

Niesamowity przebieg miał pierwszy set, bo prowadziliście 24:18 i daliście się dogonić. Wyglądało to jakby wysokie prowadzenie was paraliżowało.

- Z drugiej strony w czwartym secie przegrywaliśmy 22:24, choć też od początku prowadziliśmy wysoko. Musimy sobie pewne rzeczy uporządkować, bo w niektórych sytuacjach zachowujemy się źle. Nie możemy przy korzystnym wyniku podejmować dziwnych decyzji. To akurat nie zemściło się na nas, ale mamy nauczkę na przyszłość. Jeśli w pierwszej partii zespół z Rzeszowa był na kolanach, trzeba było pokazać siłę, a nie słabość. Na szczęście fantastycznie zagraliśmy w końcówkach. Nie poddaliśmy się. Cieszę się, że cztery tysiące kibiców na Torwarze zobaczyło fantastyczne widowisko. Uważam, że to był jeden z najlepszych meczów Politechniki od dłuższego czasu. Ale już od poniedziałku rozpoczynamy akcję Kędzierzyn-Koźle.

Co było kluczowe?

- Dobrze czytaliśmy grę przeciwnika, wiele razy zatrzymaliśmy zawodników Resovii blokiem. Skutecznie graliśmy w pierwszej akcji, co nie zdarzało się nam ostatnio. W niektórych sytuacjach po prostu potrafiliśmy zaskoczyć mistrzów Polski. Poza tym rewelacyjnie zagrał 18-letni przyjmujący Artur Szalpuk, ale jednak za pewne rzeczy dostanie po głowie.

Z dobrej strony pokazał się też atakujący Adrian Gotnariu, MVP meczu, który ostatnio przegrywał rywalizację o miejsce w składzie z Pawłem Adamajtisem.

- Mam szczęście, że pracuję z tymi zawodnikami. Być może w kolejnym meczu Szalpuka i Gontariu zastąpią inni, i to oni pociągną zespół.

Nie tylko regularnie zatrzymywaliście graczy Resovii, ale też mocno serwowaliście, utrudniając gościom grę. Podobno w tygodniu właśnie na zagrywkę był położony główny nacisk na treningach.

- Jeżeli nie ma skutecznej zagrywki, to ciężko o zwycięstwo. Po prostu skupiliśmy się na porządnym treningu. Okres między meczami z Olsztynem i Radomiem był kiepski, i to przełożyło się na porażkę z Czarnymi. Od poniedziałku trenowaliśmy przez sześć dni, praktycznie po dwa razy.

Po meczu drużyna rozmawiała z prezes klubu Jolantą Dolecką. Można tylko domyślać się na jaki temat, bo nie jest tajemnicą, że mimo kolejnych zwycięstw sytuacja finansowa Politechniki nadal jest kiepska.

- Pani prezes pogratulowała nam dobrego meczu. Powiedziała także, że w klubie idzie ku lepszemu.

To pana największy sukces w karierze trenerskiej?

- Jak zacznę karierę, to wtedy odpowiem. Moim największym sukcesem było szóste miejsce w poprzednim sezonie. Teraz chcę awansować do play-off. Za pojedyncze zwycięstwa medali nie ma.

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały