Dawid Gunia: Odniosłem wrażenie, że Resovia nie przyłożyła się do rozgrzewki. To był pierwszy sygnał

- Trzeba myśleć pozytywnie. Musimy zastosować podobne podejście i motywację przed kolejnym meczem, jak przed tym z Rzeszowem. Nic prostszego - powiedział po meczu Dawid Gunia środkowy AZS Politechniki Warszawskiej. W niedzielę na Torwarze jego drużyna pokonała 3:1 mistrza Polski Asseco Resovię i jest coraz bliżej awansu do play-off.


Iwona Krótkiewicz: Trudny okres czeka Politechnikę, bowiem w najbliższych kolejkach będzie musiała zmierzyć się z drużynami z czoła tabeli - z Zaksą Kędzierzyn-Koźle i Jastrzębskim Węglem.

Dawid Gunia: To prawda. Jednak do tych meczów będziemy podchodzić jak do pozostałych. Trzeba myśleć pozytywnie. Musimy zastosować podobne podejście i motywację przed kolejnym spotkaniem, jak przed tym z Rzeszowem. Nic prostszego.

Chyba nie do końca spodziewaliście się wygranej za trzy punkty z mistrzem Polski.

- Już na rozgrzewce odniosłem wrażenie, że Resovia nie przyłożyła się do niej. To już był dla nas pierwszy sygnał. Mnie to tym bardziej zmobilizowało do jeszcze lepszej pracy, żeby wygrać i zbić mistrza.

Mistrz kraju w Warszawie stawił się bez dwóch swoich podstawowych zawodników Oliega Achrema i Grzegorza Kosoka. To chyba trochę też wpłynęło na wasze nastawienie przed meczem?

- To jest mistrz Polski, oni mają bardzo mocne zaplecze. Kto by w tej drużynie nie grał, są w stanie wygrać z każdym w lidze.

Mimo tego z Politechniką się nie udało. Bardzo dobrze spisaliście się w bloku. Rywal odbił się od was aż 23 razy, a do tego zdobyliście sześć asów serwisowych.

- Staraliśmy się zrealizować założenia taktycznie. Wiadomo, że popełnialiśmy dużo błędów w zagrywce, ale także trzymaliśmy przeciwnika z dala od siatki i to wystarczyło, żeby skutecznie grać w bloku i obronie ,o czym świadczą statystki.

Tym meczem chyba odbudowaliście się po porażce w poprzedniej kolejce z Czarnymi Radom?

- Faktycznie szkoda było tego meczu, ale nie ma co do tego wracać. Skupiliśmy się na meczu z Resovią i na tym, żeby dać z siebie wszystko. Każdy miał przyłożyć się do swojej pracy i na bieżąco analizowaliśmy to, co robi przeciwnik. Zawsze trzeba patrzeć na swoją grę i na to co robimy po swojej stronie siatki. Trzeba walczyć do samego końca. W końcówce czwartego seta napsuliśmy sporo nerwów i sobie, i kibicom, ale całe szczęście udało się wygrać.

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały