Sport.pl

Jakub Bednaruk o meczu koszykarzy Legii na Torwarze: Czasem doping wywoływał ciarki, czasem było niebezpiecznie

- Przyszedłem na Torwar dla atmosfery. Ta była bardzo fajna, choć nie mogę powiedzieć, że nie miałem też innych odczuć. Lubię doping i emocje, ale ciężko mi jako sportowcowi pogodzić się z tym, że zawodnik, trener, może nie czuć się na meczu bezpiecznie - mówi trener siatkarskiej Politechniki Jakub Bednaruk.


W weekend na Torwarze grali i koszykarze Legii (w drugoligowych derbach z Polonią), i siatkarze Politechniki (w PlusLidze z mistrzowską Resovią) - oba mecze obejrzało w sumie około 9 tys. kibiców, na obu obecny był m.in. trener AZS Politechniki Jakub Bednaruk.

Łukasz Cegliński: Ważne wydarzenia, tłumy kibiców, choć różne dyscypliny, ligi i poziomy sportowe. I różne style dopingowania - jakie refleksje?

Jakub Bednaruk: Czekałem na ten mecz Legia - Polonia. Za późno zorientowałem się, jak trzeba kupić bilety, ciężko było mi dostać wejściówkę, ale ją kupiłem. A czekałem, bo nie ukrywam, że mieszkając w Warszawie stałem się fanem Legii. Kiedyś w niej grałem, potem miałem kontakt z trenerami piłkarskimi, ale przede wszystkim lubię przychodzić na stadion i siadać niedaleko "Żylety". Lubię ten typ dopingu i atmosferę do tego stopnia, że czasem próbuję takimi klimatami mobilizować swoich zawodników. Ostatnio zostaliśmy nawet fanami argentyńskiego San Lorenzo, którego kibicem jest papież Franciszek - tam jest nieprawdopodobny doping.

Próba przeniesienia tego klimatu na halę nie jest jednak łatwa. W sobotę widać było, że kibice Legii nie przyszli na Torwar, by oglądać koszykówkę - zainteresowanych meczem było może ze 200 osób siedzących w sektorach niedaleko mnie.

Z pana słów można wywnioskować, że pana też niekoniecznie przyciągnęło spotkanie Legii z Polonią.

- Zgadza się. Ja koszykówkę lubię, mogę powiedzieć, że jestem jej fanem, kiedyś nawet próbowałem w nią grać równolegle z siatkówką. Ale oczywiście, że przyszedłem na Torwar dla atmosfery. Ta była bardzo fajna, choć nie mogę powiedzieć, że nie miałem też innych odczuć. Lubię doping i emocje, ale ciężko mi jako sportowcowi pogodzić się z tym, że zawodnik czy trener mogą nie czuć się na meczu bezpiecznie. Nie rozumiem tego, że sportowiec może czuć zagrożenie fizyczne, a w sobotę tak było - koszykarze Polonii czuli się zagrożeni.

Wyobraźmy sobie, że pańska Politechnika prowadzi 2:1 w setach w prestiżowym meczu w Radomiu i nagle spotyka pańską drużynę to, co Polonię na Torwarze. Pański asystent obrywa rolką z kasy fiskalnej pod oko, zawodnicy nie mogą się rozgrzewać, co chwila są obrzucani rolkami. Jak by pan zareagował?

- Nie wiem. Sytuacja była napięta, było niebezpiecznie. Ja rozumiem, że legioniści mogą czuć, delikatnie mówiąc, niechęć do Polonii, tak jest na całym świecie. Ale powtarzam - niedopuszczalne są sytuacje, w których sportowiec czuje się zagrożony.

Znalazł się pan kiedyś w takiej sytuacji?

- Nigdy. Dostałem kiedyś w czoło taką rolką w hali w Częstochowie, ale to akurat był przypadek. W sobotę widziałem natomiast, że rolki były specjalne rzucane w zawodników. Oberwać taką nierozwiniętą z dużej odległości, to nie jest przyjemne uczucie, to naprawdę boli. Akcja z serpentynami, która wydarzyła się na początku drugiej połowy, była super. Większość spodziewała się, co się stanie, boisko zarzucono w całości, mecz przerwano na kilka minut, parkiet sprzątnięto, gramy dalej. To była atrakcja meczu, o to chodzi. Ale jak potem z trybun rzucano w zawodników, to fajne to już zupełnie nie było.

Pisał pan na Twitterze, że "Było miło, zrobiło się średnio", a potem "Były momenty piękne, ale o tych średnich będzie mówiło się więcej". Jak pana zdaniem powinno się opisywać to, co działo się w sobotę na Torwarze?

- Pewnie z każdej strony. Mówić o tym, że była fajna atmosfera i doping, ale wskazywać, co było niebezpieczne i niedopuszczalne. Czasem od dopingu przechodziły ciarki na plecach, czasem było niebezpiecznie. Bo było. Wracając do jednego z poprzednich pytań - nie wiem, co bym zrobił będąc na miejscu trenera Polonii. Być może zszedłbym z drużyną do szatni. Z drugiej strony trzeba wziąć pod uwagę, co mogłoby się wydarzyć, gdyby poloniści tak się w sobotę zachowali. Może byłoby jeszcze gorzej?

Ja na ruch kibicowski patrzę z różnych perspektyw i on mi się podoba. Lubię te akcje pomocy dla potrzebujących - za wschodnią granicą, dla chorych, dla dzieci z domów dziecka. To są świetne sprawy, które trzeba nagłaśniać, ale trzeba też mówić o tym, co kibice robią złego. Po meczu z Polonią jeden z jej koszykarzy dostał przecież w twarz.

W ostatnich dniach znów odżył projekt odbudowy siatkarskiej Legii. Wyobraża pan sobie, że - jeśli inicjatywa się powiedzie i Legia wróci do ekstraklasy - w siatkarskich halach będzie taki doping, jak na meczach koszykarskiej Legii w Warszawie?

- Bardzo ciężko mi jest to sobie wyobrazić, bo w siatkówce są inne zwyczaje na trybunach. Na meczu siatkówki kibic może usiąść w dowolnym młynie z szalikiem innego klubu. Tutaj, w przypadku Legii, jest to nierealne. Nie wyobrażam sobie, że kibice Resovii przyjeżdżają w szalikach, z bębnami i spokojnie poruszają się po Torwarze podczas meczu z Legią. Z drugiej strony w siatkówce nie ma klubów, które mają swoje drużyny także w piłce nożnej, więc nie byłoby sytuacji zapalnych. Wiadomo, że tak, jak Legia jest w Polsce popularna, tak samo jest też niepopularna. Że ma wrogów.

Ale tak, jak sobie nie wyobrażam takiego dopingu w siatkówce, tak samo chciałbym kiedyś zagrać przed taką publicznością. I proszę zauważyć, że choć to nie jest fajne, że zawodnicy Polonii dostali - dosłownie i w przenośni - po głowie podczas sobotniego meczu, to jednak każdy z nich będzie mógł powiedzieć, że grał na wyjeździe z Legią w takim meczu, że pięć tysięcy ludzi bez przerwy krzyczało i często na jego zespół bluzgało. Marek Popiołek z Polonii, który moim zdaniem pod względem kultury gry był najlepszym zawodnikiem derbów, był bardzo wyzywany. Ale dlaczego? Bo był najlepszy. Sportowcy tego po prostu doświadczają i to przeżywają.

Jak się panu podoba model kibicowania w Arenie Ursynów i na Torwarze, gdzie gracie w Warszawie?

- Kibice piłkarscy i siatkarscy są zupełnie inni i oczekują innych emocji przychodząc na mecz. Większość kibiców Legii meczu koszykówki nie oglądała, fani siatkówki przychodzą na mecz jak na widowisko, jak do kina. Wśród kibiców siatkówki jest wyższa kultura, większa tolerancja, ale powtarzam - chciałbym kiedyś zagrać mecz z takimi kibicami, jakich ma Legia.

Pamiętam, jak po meczu ze Skrą na wypełnionym Torwarze w poprzednim sezonie, mówił pan, że było mu w pewnym momencie przykro, bo usłyszał pan rozkrzyczane dzieci, które były za Skrą.

- Graliśmy u siebie, wygrywaliśmy 2:0 i słyszeliśmy głośny doping Politechniki. Ale trzeciego seta przegraliśmy i nagle okazało się, że połowa hali kibicuje Skrze. Ale akurat Skra zapracowała sobie na to, by mieć kibiców w innych miastach - poziomem sportowym, marketingiem, organizacją klubu.

Dla mnie ideałem byłoby połączenie ultrasów z kibicami dyscypliny - dwa tysiące jednych, trzy tysiące drugich. To mogłoby wypalić i nagle okazałoby się, że trzeba budować nową halę na 15 tysięcy osób.

Myśli pan, że to jest możliwe przy przestrzeganiu nawet nie tyle prawa, bo mecze mogą być przerywane np. serpentynami, ale po prostu bezpieczeństwa w hali?

- Myślę, że tak. Do pewnych sytuacji trzeba byłoby się przyzwyczaić oraz przetrwać te jednorazowe sytuacje.

Tak jak mecz Legia - Polonia. Na innych meczach koszykarzy Legii z ultrasami na trybunach nie było niebezpiecznie.

- Mecz derbowy jest wyjątkowy i wywołuje wyjątkowe emocje i zachowania, ale tak jest wszędzie na świecie. Ale kiedy energia nie jest skierowana przeciwko rywalowi, a kibice koncentrują się na dopingu, potrafią pociągnąć zespół do góry. Tak, jak w ostatnim ćwierćfinale play-off, gdy fani Resovii pomogli jej w decydujących momentach rywalizacji ze Skrą. Myślę, że gdyby odrodzona siatkarska Legia miała tutaj taki doping ultrasów, to przeciwnicy chcieliby tu przyjeżdżać i grać. Przeżyliby te wszystkie bluzgi, które na pewno by były, ze względu na rewelacyjną atmosferę. Bo po co sportowiec gra i rywalizuje? Właśnie dla takich momentów.

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 51 56:17 18 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 49 53:17 16 3
3 PGE Skra Bełchatów 46 50:19 15 4
4 Jastrzębski Węgiel 41 45:25 15 4
5 Trefl Gdańsk 28 38:36 9 10
6 GKS Katowice 28 42:43 9 10
7 MKS Ślepsk Suwałki 25 34:45 9 11
8 Cerrad Czarni Radom 25 35:41 8 11
9 Aluron Virtu CMC Zawiercie 21 27:42 7 12
10 Cuprum Lubin 21 30:48 7 14
11 Indykpol AZS Olsztyn 20 33:45 7 12
12 Asseco Resovia 20 29:45 6 13
13 MKS Będzin 19 29:45 7 12
14 BKS Visła Bydgoszcz 11 22:55 2 17

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały
Komentarze (9)
Jakub Bednaruk o meczu koszykarzy Legii na Torwarze: Czasem doping wywoływał ciarki, czasem było niebezpiecznie
Zaloguj się
  • drstrangelove1

    Oceniono 46 razy 8

    Proszę, kolejny, który jest zafascynowany chamstwem kibolstwa z żylety. Jaki pewny, że przeciwnicy byli by zauroczeni tym, że cała hala bluzga na nich i zieje jadem nienawiści. Tak, takiej atmosfery każdy by pragnął. Koszykarze Polonii też są zafascynowani wydarzeniami z soboty 25 stycznia. Atmosfera sobotniego meczu tak ich pochłonęlą, że nucą sobie po dziś dzień pod nosem obelgi, które płynęły pod ich adresem. Ogólnie są wniebowzięci. Pan Bednaruk pewnie marzy o takiej chwili, że przyjedzie na mecz i będą go lżyć trybuny i rzucać czym popadnie. Wszystko jest ok, dla pana Bednaruka o ile lżyć będzie Legia, a nie odwrotnie, tzn że legia będzie lżona. Widać, dobrze żeś się pan przyznał, żeś taki sam kibol z łazienkowskiej jak cała reszta. To wszystko tłumaczy. Dla mnie jesteś pan cham i prostak.

  • wstreczyciel

    Oceniono 13 razy 7

    Dzięki panu Jakubowi Bednarkowi coś zrozumiałem. Idąc za jego tropem rozumowania, nawet w 4 lidze na meczu w Łomiankach Polonia jest najlepsza i to jest prawdziwy powód bluzgów i przerywania meczu. Kibice Legii w jedyny znany sobie sposób "komplementują" przeciwnika, bo ten prezentuje większą kulturę...

    I approve this message.

  • sympat2

    Oceniono 24 razy 6

    Czy czułbyś ciarki gdyby to Ciebie wyzywano od k.. okazywano by Tobie i Twoim zawodnikom agresje atakowano by Was rolkami lub odpychali ma boisku w czasie rozgrzewki .A tak się dzieje bo kibole Legii czują poparcie takich ludzi jak TY. WSTYD

  • du100

    Oceniono 17 razy -7

    na blogu p.Ceglińskiego trwała dyskusja(?) "derby na Torwarze"
    pisałem o nierównym traktowaniu przez p.Ceglińskiego kibiców Legii i Poloni ,o tym że na Polonii zawodników Legi spotkały takie same wyzwiski i obrazliwe epitety różnica jest tylko taka kibiców Legii było 5000 o polonii 100.
    Jako przykład nierównego traktowania (czytaj conajmniej niechęci do Legii) podałem reakcję na wywieszonego
    transparentu z krzyżem celtyckim .Totalna krytyka "rasistowskiej"Legii i nieśmiałła krytyka Polonii
    Skąd taka krańcowa reakcja z "miłośći"do Legii ? Ja wiem że im więcej "krwi" tym lepiej ,że lepiej być paparazzi niż fotografem bo lepiej płacą ale argument że
    Reakcja na transparent na Poloni była łagodna BO KRÓCEJ WISIAŁ zbija z nóg
    Panie Redaktorze proponuję przeprowadzić wywiady jeszcze z resztą zawodników (8) i bardziej dokopaqć Legii ale to nie przykryje tego że ci sami kibice Polonii (dużo wpisów) zachowuje się tak samo jak inni w całej Polsce nie wyłączając Pruszkowa..Różnica jest tylko w ilośći .Parafrazując Pana słowa "rzucali rwami ? ale tylko w 15 jest różnica?
    Żle się stało że widowisko 5000-tysięcznej widowni zepsuło kila osób ,mam nadzieję że to się nie powtórzy
    a jeszcze proponuę wywiady z koszykarzami Legii oni jak widać też dostali rolkami.Będzie to zwieńczenie Pana "rzetelności" dziennikarskiej

  • du100

    Oceniono 17 razy -9

    istnieje duże prawdopodobieństwo ,że play-offs spotakją się drużyny Legii i Poloni mam taką propozycję
    Wy mieniący się lepszymi,kulturalniejszymi zorganizujcie mecz na (czy Was się tylu zbierze) na Kole bo założę się ze Torwaru nie zapełnicie nawet w 1/4 i pokażcie całej Polsce jaka to jest Wasza kultura, jakimi kibicami jesteście. Bo dla mnie jesteście hipokrytami głośno krzyczycie że ktoś a sami robicie to samo)

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX