Sport.pl

Wielkie emocje na Torwarze. Politechnika minimalnie gorsza od Jastrzębskiego Węgla [ZDJĘCIA]

AZS Politechnika Warszawska przegrała na Torwarze 2:3 z Jastrzębskim Węglem w meczu ósmej kolejki Polskiej Ligi Siatkówki. Mimo, że podopieczni Jakuba Bednaruka polegli po raz drugi z rzędu, to nie można mieć do nich najmniejszych pretensji. Waleczna drużyna ze stolicy była bowiem o krok od pokonania faworyzowanego rywala.


Po pierwszych dwóch setach nic jednak nie zapowiadało jakichkolwiek emocji. "Akademicy" dość gładko przegrali pierwsze dwa sety i wiele wskazywało na to, że warszawianie, podobnie jak półtora tygodnia temu w spotkaniu z Resovią, ulegną w trzech szybkich partiach.

W pierwszym secie podopieczni Bednaruka toczyli z faworyzowanymi jastrzębianami wyrównany bój do stanu 18:19. Wtedy to gospodarzom przydarzył się przestój, który zdecydował o wyniku. Najpierw przechodzącej piłki nie skończył kapitan zespołu Piotr Lipiński, a następnie ataków nie wykorzystali kolejno Aleksander Śliwka i Michał Filip. Doświadczona drużyna gości dużej zaliczki z rąk nie wypuściła i partię wygrała 25:21.

W drugim secie siatkarze Roberto Piazzy już na początku wypracowali sobie dwupunktową przewagę, którą w trakcie gry stopniowo powiększali. Chwilowy zryw warszawian po drugiej przerwie technicznej dobrymi zagrywkami przerwał Krzysztof Gierczyński, i kiedy jastrzębianie prowadzili 20:15 stało się jasne, że i z tej partii wyjdą zwycięsko. W samej końcówce najskuteczniejszy w szeregach Politechniki Śliwka został zatrzymany efektownym blokiem, co stanowiło najlepsze podsumowanie bezradności gospodarzy w secie, który ostatecznie przegrali do 18.

Przy stanie 0:2 szkoleniowiec Politechniki wynik postanowił ratować zmianami. Od początku trzeciej partii na parkiecie pojawili się Patryk Strzeżek, Bartłomiej Lemański i Krzysztof Bieńkowski, którzy zmienili Jakuba Radomskiego, Bartłomieja Mordyla oraz Lipińskiego. Przeprowadzone roszady dość nieoczekiwanie przyniosły skutek, i warszawianie wrócili do gry. W końcówce seta gospodarze zanotowali dwie, dwupunktowe serie, które pozwoliły im na wygraną 25:22.

Takim samym wynikiem zakończyła się też kolejna partia. Chociaż po dobrym bloku i asie serwisowym w wykonaniu Filipa "Akademicy" prowadzili już 14:11, to walka, podobnie jak kilkanaście minut wcześniej trwała do samego końca. W decydującym momencie, dzięki kolejnemu doskonałemu atakowi Filipa z drugiej linii, podopieczni Bednaruka wyszli na dwupunktowe prowadzenie, którego już nie oddali.

Tie-break w sposób idealny podsumował sobotnią rywalizację na Torwarze. Zdenerwowani utratą dużej przewagi goście, szybko wyszli na prowadzenie 6:2. Po kilku minutach waleczni siatkarze Politechniki doprowadzili jednak do stanu 10:10. Kiedy po kolejnych dwóch złych akcjach warszawian na tablicy wyników było 10:12 dla jastrzębian, wydawało się, że spotkanie znalazło ostateczne rozwiązanie. Nic bardziej mylnego. Podopieczni Bednaruka dzięki dwóm blokom na Zbigniewie Bartmanie i Mateuszu Malinowskim obronili dwie piłki meczowe i ponownie doprowadzili do remisu 14:14. Chociaż "Akademicy" sami mieli trzy szanse na wygranie meczu, to w końcówce zabrakło im niezbędnego w takich chwilach doświadczenia. Błąd w ataku Filipa i jedno gorsze przyjęcie spowodowało, że to jastrzębianie ostatecznie wygrali seta 20:18 i całe spotkanie 3:2.

Mecz na warszawskim Torwarze oglądało ok. 3 tys. widzów. Trybuny hali zapełniały się wolno, jednak ostatecznie po raz kolejny okazało się, że w stolicy siatkówka może przyciągnąć sporą rzeszę fanów. Na meczu zameldowała się także kilkunastoosobowa grupa kibiców z Jastrzębia-Zdroju. Po ośmiu spotkaniach podopieczni Bednaruka legitymują się stosunkiem czterech wygranych i czterech porażek.

AZS Politechnika Warszawska - Jastrzębski Węgiel: 2:3 (21:25, 18:25, 25:22, 25:22, 18:20)

AZS Politechnika Warszawska: Radomski, Lipiński, Filip, Śliwka, Sacharewicz, Mordyl, Olenderek (libero) oraz Bieńkowski, Strzeżek, Lemański

Jastrzębski Węgiel: Gierczyński, Pajenk, Malinowski, Masny, Czarnowski, Bartman, Wojtaszek (libero) oraz Filippov, Kańczok, Kosok, Popiwczak

MVP: Michał Masny

Więcej o:

PlusLiga 2018/19

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 62 65:22 21 3
2 ONICO Warszawa 57 61:28 19 5
3 Jastrzębski Węgiel 50 55:34 17 7
4 Aluron Virtu Warta Zawiercie 43 54:42 15 9
5 Cerrad Czarni Radom 42 48:37 14 10
6 PGE Skra Bełchatów 38 51:45 14 10
7 Asseco Resovia Rzeszów 35 42:48 11 13
8 GKS Katowice 32 44:47 11 13
9 Indykpol AZS Olsztyn 30 45:51 9 15
10 Trefl Gdańsk 28 41:53 9 15
11 Chemik Bydgoszcz 22 32:57 7 17
12 Cuprum Lubin 20 29:57 7 17
13 MKS Będzin 9 22:68 2 22

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały