Sport.pl

Najpierw szkoła, potem mecz. Jak siatkarze Politechniki wykorzystali swoje 5 procent

Siatkarze Politechniki Warszawskiej pokonali w Olsztynie Indykpol AZS 3:1. Bohaterem był 18-letni Bartłomiej Lemański, który wieczorem gra w siatkówkę, a rano uczy się w szkole.


Środkowy stołecznego zespołu został ogłoszony MVP meczu, czyli jego najbardziej wartościowym graczem. Mierzący 215 cm Lemański nie przestraszył się rywalizacji z bardziej doświadczonymi rywalami. Sobotnie spotkanie rozpoczął w podstawowej szóstce i od początku imponował grą blokiem oraz zagrywką. Siatkarze Indykpolu nie radzili sobie z przyjęciem jego serwisów, Lemański posłał cztery aż asy. MVP to dla niego pierwsze takie osiągnięcie w premierowym sezonie w dorosłej siatkówce.

- Czy byłem zaskoczony jego postawą? On zaskakuje mnie cały czas - przyznał Jakub Bednaruk. - Wiedziałem, że to bystry chłopak, ale na początku sezonu nie miał jeszcze tyle pewności siebie - w życiu, i na boisku. Teraz to już pewny swoich umiejętności facet, który cały czas się rozwija. Lubi pracować i umie słuchać, co bardzo w nim cenię - dodał trener Politechniki.

Lemański z jednej strony jest jednym z najbardziej perspektywicznych graczy PlusLigi i ważnym zawodnikiem swojego zespołu, z drugiej zaś to ledwie 18-letni chłopak, który wieczorem gra w siatkówkę, a rano uczy się w szkole. - Rano idzie na lekcje, więc opuszcza poranne zajęcia. Staramy się to nadrobić podczas popołudniowych treningów - stwierdził Bednaruk.

Lemański został wyróżniony statuetką MVP, ale na słowa pochwały zasługuje cały zespół Politechniki. Stołeczni siatkarze pokonali drużynę bardziej doświadczoną, mocniejszą kadrowo, mimo że znajdującą się niżej w tabeli. - Szanse na zwycięstwo olsztynian oceniam na 95 proc. Jeśli uda nam się wykorzystać te 5 proc., to będę zadowolony - mówił przed sobotnim spotkaniem trener Politechniki Jakub Bednaruk. Jego siatkarze, z sympatią nazywani "Wilkami Bednaruka", wykorzystali więc swoje 5 proc., które dawał im ich szkoleniowiec. W pierwszym secie wygrali łatwo, do 15. W drugim ulegli gospodarzom do 21, ale w trzeciej partii pokazali charakter - po długiej i zaciętej walce zwyciężyli 32:30, czwarty set był już tylko formalnością, którą "Inżynierowie" wypełnili zwyciężając do 16.

- Oczywiście, było w tym meczu sporo pozytywów, ale swoim zawodnikom zwracał uwagę na błędy, które również tego dnia popełniali. Przy stanie 20:20 w trzecim secie zmarnowali trzy z rzędu zagrywki. Myślałem, że po lekcji, którą otrzymaliśmy w meczu z Jastrzębskim Węglem (2:3), moi zawodnicy takich błędów szybko nie popełnią. Tymczasem powtórzyli je już tydzień później - przyznał Bednaruk.

Szkoleniowiec AZS odniósł się także do kontrowersji, którą wywołała ostatnia akcja trzeciego seta. Przy stanie 31:30 dla Politechniki Grzegorz Szymański z Indykpolu zaatakował w aut - jednak po bloku, którego główny sędzia nie zauważył i zaliczył punkt gościom - będący przy okazji piłką setową. - Rzeczywiście, arbiter popełnił błąd, ale rok temu, właśnie w rywalizacji z Indykpolem, błąd sędziego kosztował nas piąte miejsce na koniec sezonu. Czy dziś ktoś o tym pamięta? - spytał Bednaruk. Po spotkaniu szkoleniowiec napisał na Twitterze: "W nagrodę za zwycięstwo chłopaki dostaną dwudaniową kolację i po piwku. Jak szaleć to szaleć".

Politechnika utrzymała ósme miejsce w tabeli. Po 10 meczach warszawiacy mają 15 punktów - dziewiąty Cerrad Czarnych Radom wyprzedzają o cztery. W 11. kolejce, 22 listopada w Warszawie, Politechnika zagra u siebie z Banimeksem Będzin, który dotychczas wygrał tylko jedno z 10 spotkań.

Więcej o:

PlusLiga 2019/20

lp. Drużyna Pkt Sety Zw. Por.
1 VERVA Warszawa 59 65:21 21 2
2 ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 58 64:22 19 4
3 Jastrzębski Węgiel 48 53:31 17 6
4 PGE Skra Bełchatów 48 55:30 16 7
5 Trefl Gdańsk 35 46:41 11 11
6 GKS Katowice 32 47:53 10 13
7 Cerrad Czarni Radom 31 41:42 10 11
8 MKS Ślepsk Suwałki 28 38:49 10 12
9 Indykpol AZS Olsztyn 26 39:45 9 12
10 Aluron Virtu CMC Zawiercie 26 34:48 9 13
11 MKS Będzin 24 36:50 9 13
12 Cuprum Lubin 23 33:53 8 15
13 Asseco Resovia 21 32:57 6 17
14 BKS Visła Bydgoszcz 12 26:67 2 21

  • Półfinały
  • Ćwierćfinały