Puchar Davisa w Warszawie. Czy Madagaskar urwie Polsce choć seta?

- Madagaskar ma trzech leworęcznych tenisistów, co zawsze stanowi pewien kłopot. Obserwowałem ich wtorkowy trening i chyba nastawiają się głównie na grę podwójną - stwierdził kapitan tenisowej reprezentacji Polski Radosław Szymanik.
Szef polskiej drużyny, mówiąc te słowa, z uśmiechem spojrzał na Mariusza Fyrstenberga i Marcina Matkowskiego. Czołowi debliści świata, którzy w poprzednim sezonie grali w finale US Open i Masters, będą gwiazdami meczu II Grupy Strefy Euroafrykańskiej, który od piątku do niedzieli odbędzie się w Arenie Ursynów. Polska zagra z Madagaskarem.

Rywal jest niecodzienny i taka była środowa konferencja prasowa - zanim na pytania dziennikarzy zaczęli odpowiadać tenisiści z Madagaskaru, każdy z czterech zawodników gości miał za zadanie przedstawić się w kilku słowach. Nikt ze zgromadzonych nie umiał powiedzieć o naszych przeciwnikach niczego poza ich wiekiem i nazwiskami, które także sprawiały kłopoty - Antso Rakotondramanga, Jacob Rasolondrazana, Lofo Ramiaramanana i Ando Rasolomalala. Kapitanem reprezentacji jest Zo Rabarijaona.

O umiejętnościach rywali Jerzego Janowicza, Grzegorza Panfila oraz Fyrstenberga i Matkowskiego wiadomo jeszcze mniej - Rakotondramanga jako jedyny sklasyfikowany jest na liście ATP. Z dorobkiem jednego punktu zajmuje na niej 1606. lokatę. W lidze francuskiej ogrywał już jednak tenisistów z trzeciej i czwartej setki rankingu, czyli z rejonów, w których sklasyfikowani są Janowicz i Panfil. Ramiaramanana był z kolei przed kilkoma laty siedemnastym juniorem na świecie.

- Trzech rywali jest leworęcznych, co zawsze stanowi pewien kłopot. Obserwowałem ich wtorkowy trening i chyba nastawiają się głównie grę podwójną - mówił Szymanik, patrząc z uśmiechem w stronę deblistów.

I to właśnie możliwość konkurowania z Fyrstenbergiem i Matkowskim będzie dla gości ogromnym przeżyciem. - Jestem bardzo podekscytowany. Nigdy nie grałem z tak znakomitymi rywalami - mówi Warszawa.sport.pl Rakotondramanga, który na razie do debla zgłoszony nie został. Zgodnie z zasadami kapitan ma jednak prawo do zmiany deblowego duetu nawet godzinę przed rozpoczęciem meczu.

Szanse na zwycięstwo? Madagaskar ma tylko teoretyczne - Matkowski stwierdził nawet, że każdy przegrany przez polskiego zawodnika set, byłby sporym zaskoczeniem.

Dodatkowym atutem biało-czerwonych ma być bardzo szybka nawierzchnia Taraflex, znana dla gości z Madagaskaru tylko z obiektów francuskich. Na wyspie najpopularniejszą nawierzchnią jest ceglana mączka.

Początek meczu w piątek o 16. Bilety kosztują 5 i 10 zł.

Plan gier:

Piątek (początek o 16): Panfil - Rakotondramanga, następnie Janowicz -Rasolondrazana

Sobota (od14): Fyrstenberg/Matkowski - Ramiaramanana/Rasolomalala

Niedziela (13): Janowicz - Rakotondramanga, następnie Panfil - Rasolondrazana.

Zwycięzca zagra 6-8 kwietnia z Luksemburgiem lub Estonią.

Patronem medialnym imprezy jest Sport.pl