Puchar Davisa. Madagaskar Polakom niestraszny

Grzegorz Panfil i Jerzy Janowicz pokonali egzotycznych rywali z Madagaskaru, nie tracąc ani jednego seta. Po piątkowych meczach singlowych rozegranych w Arenie Ursynów Polacy prowadzą 2:0 z debiutantami w Grupie II Strefy Euroafrykańskiej Pucharu Davisa.
Początek meczu Grzegorza Panfila z jedynym figurującym na liście ATP zawodnikiem Madagaskaru Antso Rakotondramangą (ATP 1606) był wyrównany. Rywal miał nawet piłkę na wygranie pierwszego seta, jednak Panfil z opresji wygrzebał się bardzo szybko. Im dłużej trwało spotkanie, tym bardziej przeważał. Wygrał łatwo w trzech setach.

Jerzy Janowicz (ATP 243) z Jacobem Rasolondrazaną rozprawił się jeszcze sprawniej. Nieznany rywal (z racji zerowego dorobku punktowego nieklasyfikowany na światowej liście) był nieustannie bombardowany atomowymi serwisami przez mierzącego ponad dwa metry Polaka. Kilkuset kibiców momentami mogło odnieść wrażenie, że zawodowiec gra z przeciętnej klasy amatorem.

Awans do II rundy Pucharu Davisa Polacy mogą osiągnąć już po sobotnim meczu par deblowych. Czołowy duet świata, finaliści ubiegłorocznego US Open Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski, zagrają z Ando Rasolomalalą i Lofo Ramiaramananą. Skład rywali może ulec zmianie, bo kapitan ma prawo do zmiany nawet na godzinę przed rozpoczęciem spotkania.

- Sam przyjazd do Polski i możliwość rywalizowania w Grupie II jest dla nas sukcesem - mówił Zo Rabarijaona, kapitan debiutujących na tym szczeblu rozgrywek tenisistów z Afryki.

Sobotni mecz deblowy rozpocznie się o godz 14. Dwa ostatnie mecze singlowe w niedzielę od 13. Cena biletów: 5 i 10 zł. Patronem medialnym wydarzenia jest Sport.pl.

Piątkowe wyniki:

Grzegorz Panfil - Antso Rakotondramanga 7:6(7) 6:3 6:2

Jerzy Janowicz - Jacobem Rasolondrazana 6:1 6:1 6:3