Sport.pl

Puchar Davisa w Warszawie. Polska pokonała Madagaskar 5:0

Jerzy Janowicz i Grzegorz Panfil bardzo łatwo wygrali swoje niedzielne pojedynki singlowe. Ostatniego dnia rozgrywek rywale zdobyli łącznie dziewięć gemów. Polska bez straty seta pokonała egzotycznych rywali i awansowała do II rundy rozgrywek.
Reprezentacja Polski już w sobotę zapewniła sobie awans do II rundy rozgrywek w II Grupie Strefy Euroafrykańskiej. Niedzielne mecze Janowicza z Lofo Ramiaramananą (przed kilkoma laty siedemnastym juniorem świata) i Panfila z debiutującym w reprezentacji Madagaskaru Ando Rasolomalalą, z racji rozstrzygnięcia trzech pierwszych meczów na korzyść jednego zespołu, były rozgrywane do dwóch wygranych setów. Obaj Polacy bez kłopotów rozprawili się z przeciwnikami, nie przegrywając ani jednego gema serwisowego.

Po raz kolejny dopisała też warszawska publiczność. Wolne miejsca w mogącej pomieścić dwa tysiące kibiców hali co prawda były (w odróżnieniu od sytuacji, która miała miejsce dzień wcześniej), ale nie było ich wiele.

Kolejnym rywalem biało-czerwonych w dniach 6-8 kwietnia będzie Estonia. Spotkanie, jak zdradził kapitan Radosław Szymanik, odbędzie się na kortach ziemnych w Polsce. Skład reprezentacji prawdopodobnie ulegnie zmianie, bo w grze pojedynczej prawdopodobnie wystąpi nasz najlepszy singlista Łukasz Kubot.

Niedzielne wyniki:

Janowicz - Ramiaramanana 6:2 6:2

Panfil - Rasolomalala 6:4 6:1

Więcej o:
Komentarze (1)
Puchar Davisa w Warszawie. Polska pokonała Madagaskar 5:0
Zaloguj się
  • iguana_ms

    0

    Warto by się zainteresować sprawą tej frekwencji w sobotę. Kilkaset osób odeszło spod sali totalnie zlekceważonych przez organizatorów. Nie było biletów na sobotę, ale karnety na cały mecz jeszcze były.
    Absurdalnie, więcej biletów mieli ludzie będący już w środku, skąd co chwila przychodził ktoś wprowadzać swoich znajomy (zwłaszcza jacyś "funkcyjni" - poznać po plakietkach).
    Sama sprzedaż biletów - kompletnie niezorganizowana - otwarta jedna kasa w sobotę, zamieszanie z wchodzeniem, ustawieniem kolejki itp.
    Nawet ludzie, którzy mieli jakoś tam porezerwowane/odłożone bilety (chociaż to tylko dla "lepszych", bo szary kibic nie mógł kupić wcześniej) nie mogli ich odebrać "bo już ich nie ma".
    Jednym słowem - kompromitacja.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX