Piłka ręczna. Agrykola zagra o brązowy medal

Piłkarze ręczni Agrykoli Warszawa przegrali z zespołem KSSPR Końskie 16:22 półfinał mistrzostw Polski juniorów. - Mimo porażki zbieram gratulacje, bo moi podopieczni jako pierwsi postawili się faworytom - mówi trener Agrykoli, Robert Bliszczyk. W sobotę o godz. 14.00 Agrykola zagra o brązowy medal.
W grupie M rozgrywanego w Szczecinie turnieju drużyna z Końskich wygrała wszystkie trzy mecze kolejno różnicą 12, 11 i 13 bramek. W starciu z Agrykolą zespołowi spod Kielc tak łatwo nie poszło.

- Przyjmuję gratulacje, wszystkim podobała się nasza gra. To była walka i jeszcze raz walka. Niby do przerwy chłopcy przegrywali 9:13, ale nie pękli, bili się do końca. Przez cały czas przegrywali trzema-czterema bramkami, dopiero w końcówce popełnili dwa proste, głupie błędy i skończyło się sześcioma trafieniami różnicy. Ale naprawdę bardzo się postawili Końskim i napędzili im stracha - relacjonuje Bliszczyk.

Trener Agrykoli szczególnie chwali swych podopiecznych za grę w obronie. - W niej było świetnie, za to problemy znów mieliśmy w ataku. Już mówiłem, że to jest spowodowane trudnymi warunkami treningu. Na co dzień ćwiczymy innymi piłkami niż te, którymi tu gramy - mówi Bliszczyk.

Takich problemów zawodnicy z Końskich nie mają. - Wiem, że u nich wszystko jest zorganizowane wzorowo, tam piłka ręczna to sport numer jeden. Ci zawodnicy są już doświadczeni, ograni w dużych, międzynarodowych turniejach, trzech z nich występuje w młodzieżowej reprezentacji Polski. Specjalnie na dzisiejszy mecz autokarem przyjechało 50 kibiców. Od nas były trzy osoby. Ale były, dopingowały i jesteśmy im wdzięczni - opowiada trener.

Dla tych kibiców, ale przede wszystkim dla siebie, Agrykola w sobotę będzie walczyła o brązowy medal. Jej rywalem będzie przegrany drugiego półfinału, w którym Wisła Płock zmierzy się ze Szczypiorniakiem Olsztyn. - Z Wisłą już graliśmy [Agrykola przegrała 19:28], wiemy, czego się po niej spodziewać. Ale kibicujemy swoim. Niech "nafciarze" awansują do finału i zdobędą złoto. To pokaże siłę naszej, mazowieckiej ligi. My o medal na pewno będziemy walczyli ze wszystkich sił. Z tego już na tym turnieju słyniemy - kończy Bliszczyk.

Tak Agrykola » awansowała do półfinału