Sport.pl

Koszykówka. Legia wygrała swój pierwszy sparing przed sezonem

Beniaminek II ligi Legia Warszawa pokonała w swoim pierwszym przedsezonowym sparingu 73:62 trzecioligowy Sokół Ostrów Maz. Mecz został rozegrany w Pomiechówku.
Legioniści do Pomiechówka przyjechali w piątek. W położonej obok Nowego Dworu Maz. miejscowości na obozie był wcześniej z juniorami Robert Chabelski, były wieloletni trener zespołu, od niedawna asystent nowego szkoleniowca Piotra Bakuna. W piątek Legia odbyła dwa treningi, w sobotę też dwa, a trzecim był wieczorny mecz z Sokołem, niedawnym rywalem z III ligi.

W poprzednim sezonie mecze z Sokołem były dla Legii bardzo trudne - u siebie zespół Chabelskiego wygrał 70:64, a na wyjeździe 66:63. W sobotę w Pomiechówku też nie było łatwo - Legia szybko wyszła na prowadzenie 10:3, w drugiej kwarcie prowadziła 27:14, ale po przerwie grający prostą koszykówkę Sokół kilka razy oszukał legionistów w ataku i wykorzystał także błędy pod drugim koszem. W połowie trzeciej kwarty było 50:47 dla rywali.

Koszykarze Legii grali na początku drugiej połowy tragicznie - wpuszczali przeciwników za plecy, pozwalali na łatwe punkty spod kosza, a w ataku popełniali kompromitujące straty, jak np. niecelne wycofanie piłki na obwód, które kończyło się błędem połowy. Mieli jednak usprawiedliwienie - raz, że wcześniej w sobotę mieli dwa solidne treningi, a dwa, że Bakun często zmieniał zawodników, by żadnego nie przemęczyć.

W końcówce trzeciej kwarty Legia zagrała jednak lepiej w obronie - aktywni byli Marcin Chojecki, Tomasz Rudko i Piotr Nawrot, cała ta trójka zdobyła też punkty z gry lub z linii rzutów wolnych, a po trafieniu Bartłomieja Błaszczyka było 56:50. W czwartej kwarcie Sokół nie zdołał już dogonić utrzymującej lepszy poziom Legii.

14 punktów zdobył dla legionistów Rudko, 11 i 12 zbiórek dodał nowy środkowy Marcin Nędzi. Dziewięć punktów uzyskał Chojecki, a po osiem mieli Nawrot i Tomasz Jaremkiewicz. Bakun skorzystał z 13 zawodników. Przebrany w strój Paweł Podobas ćwiczył tylko kontuzjowaną kostkę, Przemysław Jaworski był nieobecny z powodów rodzinnych.

Bakun, który Legię prowadzi od wtorku, po meczu mówił: - Po tych kilku dniach zadowolony jestem z tego, że bardzo dobrze pracujemy. To jest fajna, zaangażowana grupa, która chce mocno walczyć. Jeśli utrzymamy taki poziom treningu, to powinno być dobrze.

- Z Sokołem chciałem, żeby zagrali wszyscy, ale uważałem też, żeby nikt nie grał więcej niż 5-7 minut bez przerwy - tłumaczył trener. - Wydaje mi się, że w tym meczu każdy wniósł coś dobrego do gry. Choć błędy były, bo zawodnicy są nabuzowani, chcą grać, a taktykę ćwiczymy dopiero kilka dni.

Bakun zmienił wszystkie założenia, które w poprzednim sezonie nakreślał Chabelski, obecnie drugi trener. - Wszystko jest nowe i to też ma znaczenia dla tego, jak graliśmy. Na dodatek mamy kilku nowych zawodników - Rafała Holnickiego-Szulca, Marcina Nędzi i Janka Pawlaka - mówił trener Legii.

W niedzielę legioniści odbędą w Pomiechówku jeszcze jeden trening, od poniedziałku ćwiczą w Warszawie. Najbliższe ustalone treningi to turniej Mazovia Cup, który w dniach 21-23 września odbędzie się w Piasecznie, a poza gospodarzami i Legią zagrają także pierwszoligowe Znicz Basket Pruszków i SKK Siedlce. Bakun zapowiada jednak, że chce zagrać kontrolne spotkania także w następny weekend.

Sezon II ligi rusza 6 października - grająca w grupie C Legia rozpocznie go meczem u siebie z Pułaskim Warka.