Sport.pl

Koszykówka. Piaseczno łatwo ograło Legię w sparingu

W towarzyskim spotkaniu drużyn, które w najbliższym sezonie spotkają się w grupie C drugiej ligi, PWiK Piaseczno łatwo pokonało u siebie Legię 96:69. 18 punktów dla zwycięzców zdobył Adam Myśliwiec, 17 dla legionistów rzucił Piotr Nawrot.
Mecz zaczął się od chaotycznych akcji, w których koszykarze Legii dwukrotnie trafili za trzy, co dało im prowadzenie 15:10 pod koniec pierwszej kwarty. Ale zespół z Piaseczna, który w poprzednim sezonie do końca walczył o awans do pierwszej ligi, szybko poprawił grę i wyszedł na prowadzenie, które powiększał do końca meczu.

Drugą kwartę Piaseczno wygrało aż 26:10, wykorzystując proste błędy legionistów w obronie. Koszykarze Piotra Bakuna bardzo słabo wracali do obrony i tracili punkty po sprytnych przerzutach za plecy Andrzeja Paszkiewicza, dali się ogrywać w akcjach dwójkowych, w których zostawiali bez obrońcy graczy z piłką i pozwolili na wiele punktów spod kosza doświadczonemu Przemysławowi Lewandowskiemu.

Gospodarze beniaminka drugiej ligi ogrywali w ładnym stylu. Paszkiewicz, Lewandowski, ale także nowi gracze Grzegorz Jankowski (rozgrywający) i Adam Myśliwiec (środkowy) zdobywali punkty po ładnych akcjach, a kiedy trafienia z dystansu w drugiej połowie dodał przymierzany do gry w Legii Michał Wojtyński, przewaga Piaseczna urosła do ponad 20 punktów.

Legia zerwała się do walki w trzeciej kwarcie, gdzie aż 13 punktów Marcina Nędziego przyniosła konsekwentna gra pod kosz, a 12 dały odważne akcje i celne rzuty z dystansu Nawrota. Ale w ostatniej części Piaseczno znów rozniosło Legię, a mecz zakończył czwartą celną trójką Wojtyński.

- Obrony z naszej strony nie było w ogóle - podsumował mecz Bakun. I tłumaczył: - W treningu jesteśmy dopiero drugi tydzień. Jesteśmy za wolni, nie jesteśmy w stanie ustać w obronie. Jestem też wściekły na gapiostwo, w danych akcjach umawialiśmy się na inne krycie niż pokazywali gracze na boisku.

Teodor Mołłow, bułgarski trener pracujący w Polsce od lat 90., który prowadzi Piaseczno, z gry był zadowolony, ale z sytuacji drużyny - mniej. - Od kilku lat jest u nas tak, że do końca nigdy nie wiemy, czy wystartujemy. Nasze przygotowania nigdy nie są spokojne. Choć, skoro gościmy w tym roku Mazovia Cup, to liczymy, że zagramy normalnie - mówił.

18 punktów dla Piaseczna zdobył Myśliwiec, 16 dodał Wojtyński, a 13 Jankowski. W zespole Mołłowa zabrakło Wojciecha Bocianowskiego, Patryka Andresa i Tomasza Borkowskiego. W Legii nie zagrali Łukasz Zajączkowski, Bartłomiej Błaszczyk i wciąż leczący kontuzję Paweł Podobas - 17 punktów dla niej zdobył Nawrot, 13 dodał Nędzi, a 11 testowany Patryk Nowerski.

Piaseczno i Legia umówiły się na kolejny sparing w najbliższy weekend. W dniach 21-23 września w Piasecznie odbędzie się turniej Mazovia Cup, w którym zagrają także pierwszoligowe Znicz Basket Pruszków i SKK Siedlce.

Rozgrywki drugiej ligi ruszają 6 października - Legia zagra u siebie z Pułaskim, a Piaseczno podejmie Tura Bielsk Podlaski.

Więcej o: