Wielka Zosia dla małej Zuzi, czyli Klepacka sprzedaje medal dla chorej dziewczynki

?Obiecuję ci, że zdobędę ten medal dla ciebie. [...] Zuzia, rozwalę te igrzyska dla ciebie!" - pisała przed startem w Londynie windsurferka Zofia Klepacka. Teraz sprzedaje swój brązowy medal, a zebrane pieniądze przekaże dla pięcioletniej dziewczynki chorej na mukowiscydozę.
- Ten medal zostanie mi w sercu, jest najciężej wywalczonym w mojej 16-letniej karierze - mówiła w czwartek Klepacka, jedna z najlepszych windsurferek na świecie. Rodowita warszawianka południowego Śródmieścia swój brązowy medal, który zdobyła podczas igrzysk w Londynie, sprzeda, a pieniądze przekaże pięcioletniej Zuzi chorej na mukowiscydozę. Uwarunkowaną genetycznie chorobę, która najczęściej objawia się zakażeniami układu oddechowego, a także przewlekłymi zapaleniami trzustki.

- Zuzię znam od urodzenia, jest moją sąsiadką, przyjaciółką i największą fanką - mówiła Klepacka o dziewczynce. - Przed igrzyskami zapowiedziałam, że chcę zdobyć medal dla niej. A kiedy w jednym z wyścigów pomyliłam trasę i szanse na dobry wynik oddaliły się, Zuzia zadzwoniła do mnie i dodała mi otuchy i wiary. Udało nam się zdobyć medal - wspominała 26-letnia widnsurferka, która w lutym otrzymała tytuł Sportowca Roku w Warszawie, a niedawno została honorowym ambasadorem dzielnicy Śródmieście.

Podczas czwartkowej konferencji Klepacka opowiadała o akcji "Pomoc dla Zuzi", która rozpocznie się w piątek i potrwa do 18 października. W tym czasie na specjalne konto fundacji Matio, która zajmuje się pomocą osobom chorym na tę rzadką chorobę, będzie można wpłacać pieniądze dla chorej dziewczynki. Co tydzień osoba, która wpłaci najwyższą sumę otrzyma od naszej medalistki z Londynu koszulkę olimpijską i fotografię z autografem. Brązowy medal trafi do osoby, która przez pięć tygodni trwania akcji wpłaci największą kwotę.

- Inhalator, trampolina, suplementy diety, to wszystko kosztuje. W ciągu miesiąca dla osoby chorej na mukowiscydozę potrzeba od 800 do 3 tys. złotych - wyliczał Paweł Wójtowicz, prezes fundacji Matio. - Przy okazji tej akcji chcemy też nagłośnić chorobę, która jest zwykle niewidoczna. Wiele osób na co dzień nie dostrzega chorych na mukowiscydozę - dodał.

- Jesteśmy wdzięczni Zosi za to dla nas robi - mówiła mama Zuzi, Monika Bobińska. - Pamiętam jak przed olimpiadą przyszła do mnie na wieczorną herbatkę i powiedziała, że jedzie do Londynu, aby zdobyć medal dla Zuzi - wspominała. Na koniec konferencji przekazała jej drobny upominek - poduszkę z medalem, która ma jej przypominać o akcji.

W październiku Klepacka zabiera Zuzię na Cypr, bo podróże do ciepłych krajów to jedno z największych marzeń chorej dziewczynki. - Zuzia nie może się przeziębić, to zwykle oznacza dla niej poważne problemy i pobyt w szpitalu - mówi olimpijka i zapowiada, że co roku jesienią będzie jeździć ze swoją małą sąsiadkę w jakieś ciepłe miejsce.

Klepacka nie jest pierwszą sportsmenką, która przekazuje medal na szczytny cel. Podobnie ze swoim olimpijskim krążkami zrobili biathlonista Tomasz Sikora oraz zapaśniczka Agnieszka Wieszczek, a srebrny medal z mistrzostw świata na licytację oddał siatkarz Łukasz Żygadło.

Informacje o akcji Klepackiej i nr konta można znaleźć na stronie Medaldlazuzi.com.