W Siódemce Legionovii chwila spokoju. Wkrótce nowa libero

Dwa zwycięstwa w sześciu meczach. To dorobek beniaminka Orlen Ligi, który w poniedziałek wygrał z Budowlanymi Łódź 3:1 i zapewnił sobie chwilę spokoju. Wkrótce kontrakt z Siódemką Legionovią podpisze libero Magdalena Saad.
- Zwycięstwo tym bardziej cieszy, że nie wszystko nam wychodziło - mówił Wojciech Lalek. Dzięki temu Siódemka Legionovia awansowała na bezpieczne siódme miejsce.

Na dniach kontrakt z beniaminkiem Orlen Ligi ma podpisać libero Magdalena Saad. Tegoroczna mistrzyni Polski z Atomem Treflem Sopot latem przeniosła się do Azerbejdżanu, by występować w Lokomotivie Baku grającym w Lidze Mistrzyń, ale Saad przegrywa ostatnio rywalizację z Bułgarką Mariyą Filipovą. Osobną kwestią pozostaje jeszcze rozwiązanie umowy z obecnym pracodawcą przez reprezentantkę Polski.

- To zawodniczka wysokiej klasy. Przy naszym słabym przyjęciu może nam pomóc. Rywalizacja w zespole na pewno pomoże w rozwoju - mówi Lalek, który na tej pozycji dysponuje Martą Siwką i niedoświadczoną wychowanką klubu Karoliną Dąbkowską.

Iwona Waligóra po tym jak rozwiązała umowę z rosyjskim drugoligowcem Hara Marin trenuje od kilku dni w Legionowie. Decyzja o pozostaniu w zespole przyjmującej zapadnie w ciągu dwóch dni, choć z osiągnięciem porozumienia nie będzie problemu, ale Waligóra musi nadrobić zaległości w przygotowaniu fizycznym i to jest największy problem. - Jest w naszym zasięgu finansowym - zapewnia Marek Bąk, wiceprezes klubu. Waligóra doskonale zna się z Jolantą Studzienną, asystentką Lalka. Obie nie tak dawno zdobywały mistrzostwo Polski dla Aluprofu Bielsko-Biała.

27-letnia zawodniczka miałaby zastąpić Tanję Sabkovą, która w Legionowie pojawiła się na chwilę i nie zdążyła się nawet pożegnać z drużyną, bo czym prędzej chciała podpisać kontrakt z oferującym większe pieniądze Besiktasem z Turcji.

- To była karta przetargowa w negocjacjach z innymi klubami - złości się Bąk. - Już przygotowaliśmy dokumenty. Chcieliśmy, żeby z nami jeszcze potrenowała i przeszła badania lekarskie. W sobotę miały się odbyć, ale wtedy wyjechała. Ponieśliśmy straty finansowe, bo opłaciliśmy jej bilety. Okazało się, że przez cztery dni była na wycieczce.

Legionovia w kolejnym meczu zagra na wyjeździe z Aluprofem Bielsko-Biała. Lider Orlen Ligi pała żądzą rewanżu za poprzedni nieudany sezon i punkt urwany przez beniaminka byłby ogromną sensacją.

- Nie będę buńczucznie zapowiadał, że jedziemy po punkty, ale po naukę - mówi Lalek, który jest pewnie myślami przy meczach z bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie - AZS-em Białystok i Impelem Wrocław.

- Najważniejszy jest dla nas mecz z białostoczankami - nie ukrywa Siwka. - To mecz o sześć punktów. Nasza gra wygląda coraz lepiej, dlatego mam nadzieję, że to wszystko pójdzie w dobrym kierunku - dodaje Marta Łukaszewska.