Lider i Colson grają w niedzielę z Widzewem. Są zdecydowanym faworytem, ale...

- Po świątecznym urlopie ciężko jest bez żadnego meczu ocenić formę zespołu, a poza tym dwie nasze zawodniczki mają kłopoty ze zdrowiem i dopiero w sobotę poznamy ostateczne diagnozy - mówi trener Matizolu Lidera Pruszków Adam Prabucki przed niedzielnym meczem z Widzewem Łódź w 16. kolejce Ford Germaz Ekstraklasy. Spotkanie w Pruszkowie rozpocznie się o 18.
WARSZAWA.SPORTOWIEC.2012 - KTO NIM ZOSTANIE? GŁOSUJ!

Prabucki nie chciał wyjaśnić, o jakie zawodniczki chodzi, ale troska w jego głosie może wskazywać, że kłopoty zdrowotne dotyczą ważnych koszykarek z rotacji. Z drugiej strony trener Lidera może się cieszyć, że pierwszy mecz po przerwie rozegra u siebie ze słabiutkim Widzewem, który z bilansem 1-11 zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli. Lider (7-6) jest piąty.

- Z racji miejsca w tabeli jesteśmy faworytem meczu z Widzewem, ale to nie jest tak, że z każdym wygrywa się łatwo - mówi Prabucki. - Widzew to zgrany zespół, jego zawodniczki grają ze sobą od kilku lat i jak na zbyt wiele im się pozwoli, to można mieć problem. Poza tym po takim świątecznym urlopie ciężko jest ocenić formę zespołu.

Liderki po świętach spotkały się na pierwszym treningu 29 grudnia. - Wszystkie dojechały o czasie, jedynie Kiara Buford została przetrzymana dłużej na lotnisku. Ale 29 grudnia wznowiliśmy treningi po ośmiodniowym urlopie i od kilku dni ćwiczymy już normalnie.

W pierwszym meczu Lidera z Widzewem w Łodzi pruszkowianki wygrały pewnie - 71:54. 19 punktów zdobyła wówczas Agnieszka Kaczmarczyk, 15 Briana Gilbreath, a po osiem Anna Pietrzak i Kiara Buford. Sześć punktów, pięć zbiórek i cztery asysty miała Sydney Colson - rozgrywająca, która zaskakująco prowadzi w głosowaniu internautów w plebiscycie Warszawa.Sportowiec.2012.

- Wiem, że Sydney jest na jego czele, ale trudno mi to komentować - mówi Prabucki pytany o to, czym tłumaczy taki wynik swojej zawodniczki. Mobilizacją pruszkowskich kibiców? - Nie wiem, naprawdę. Ale na pewno jest mi miło, że Sydney prowadzi - dodaje trener Lidera.

- W okręgu warszawskim niewiele zespołów gra w ekstraklasach, więc wybór nie jest wielki. A Sydney na pewno jest najlepszą kandydatką z naszej drużyny, bo to jedyna podstawowa koszykarka, która została z nami z poprzedniego sezonu - tłumaczy Adam Prabucki.

Lidera i Colson można obejrzeć w niedzielę o 18 w hali przy ul. Bohaterów Warszawy 4. Bilety w cenach 10 i 5 złotych do nabycia w kasach przy hali w dniu meczu od 16.

Więcej o: