Sport.pl

Orlen Liga. Porażka Legionovii z Tauronem. "Zasłużyłyśmy na zwycięstwo"

Siatkarski Siódemki Legionovii przegrały w sobotę we własnej hali z Tauronem MKS Dąbrowa Górnicza. - Oba zespoły grały bardzo dobrze, ale w mojej ocenie zasłużyłyśmy na zwycięstwo - powiedziała kapitan Legionovii Kinga Bąk.
Warszawa.sport.pl na Twitterze - śledź, będziesz na bieżąco

W sobotę siatkarki Legionovii przegrały po raz jedenasty w sezonie, choć wcale nie musiały, bo podopieczne Wojciecha Lalka dwukrotnie wychodziły na prowadzenie w meczu z Tauronem MKS Dąbrowa Górnicza. Wygrały pierwszego seta do 19, by później przegrać do 10, ale szybko zapomniały o niepowodzeniu, bo w trzecim secie zagrały już zdecydowanie lepiej. Wydawało się, że beniaminek Orlen Ligi wygra ze zdobywczyniami Pucharu Polski za trzy punkty, ale stało się inaczej.

Legionovia w czwartej partii od początku prowadziła. W pewnym momencie przewaga wynosiła nawet siedem punktów. Przy stanie 20:16 trener Tauronu Waldemar Kawka poprosił o czas dla swojego zespołu, który po przerwie zbliżył się do rywalek na jeden punkt. W końcówce lepiej zagrały zawodniczki z Dąbrowy Górniczej, choć gospodynie obroniły dwie piłki setowe. Trzeciej już nie były w stanie i mecz rozstrzygnął tie-break, który Tauron wygrał do 11 i mógł cieszyć się ze zwycięstwa.

Statuetkę MVP odebrała rozgrywająca Tauronu Magdalena Śliwa. Najskuteczniejszą zawodniczką w całym meczu była atakująca Legionovii Marta Łukaszewska (17 punktów).

- Nie jestem zadowolona z tego meczu. Po raz kolejny ładnie grałyśmy, a w rezultacie przegrałyśmy spotkanie. W czwartym secie popełniłyśmy błędy w decydujących momentach i to właśnie zaważyło, że zamiast trzech punktów mamy jeden. Nie jest to pierwszy mecz, w którym gramy dobrze, a w decydujących momentach nie potrafimy utrzymać przewagi - powiedziała rozgrywająca Kinga Bąk.

- Oba zespoły grały bardzo dobrze, ale w mojej ocenie zasłużyłyśmy na zwycięstwo. Dobrze by było, aby takie spotkanie zakończyć w końcu punktami. Bo ich bardzo nam potrzeba. Co prawda w spotkaniu z Tauronem MKS zdobyliśmy jedno oczko, ale ono nie ratuje nam życia. O kolejne punkty będziemy walczyć - dodała.

- Liczyłem na dobrą postawę dziewczyn w tym spotkaniu, ale to co stało się przed tygodniem w Bydgoszczy (porażka 0:3 - red.), przeniosło się do Legionowa. Po raz kolejny przegraliśmy mecz nie wytrzymując końcówki. Tak było w czwartym secie. Mogliśmy wygrać 3:1, gdyby drużyna zachowała więcej "zimnej krwi", a także dokładności i konsekwencji. Wówczas wygralibyśmy to spotkanie - powiedział Lalek.

- Już widać, że nasza sytuacja staje się coraz trudniejsza, a sprawa zakwalifikowania się Siódemki Legionovii do play-off będzie się ważyła do ostatniego meczu rundy zasadniczej - zakończył trener.

Legionovia z bilansem 3-11 zajmuje dziewiąte miejsce w tabeli, oznaczające grę w barażach. Do bezpiecznego miejsca beniaminek Orlen Ligi traci już cztery punkty, a do końca rundy zasadniczej sezonu pozostały cztery mecze.

21 stycznia Legionovia zagra na wyjeździe z Budowlanymi Łódź. Początek spotkania o 18. Transmisja w Polsacie Sport, relacja na Warszawa.sport.pl.

Więcej o: