Sport.pl

Koszykarska Polonia gromi rywali w trzeciej lidze. Czy zagra w drugiej? Nie wiadomo

W środę koszykarze Polonii rozgromili 111:80 rezerwy Pułaskiego Warka i wyśrubowali bilans zwycięstw i porażek w mazowieckiej grupie trzeciej ligi do 22-0. - Myślimy o awansie do drugiej ligi, ale nie mamy żadnej pewności, że za rok zagramy w trzeciej - mówi trener drużyny i koordynator grup młodzieżowych Polonii Andrzej Kierlewicz.
Rusz się w Warszawie! Treningi biegowe i crossfit, Cavaliada i inne imprezy

Kiedy w 2011 roku KK Polonia SSA nie otrzymała licencji na grę w Tauron Basket Lidze, drużyna "Czarnych Koszul" zniknęła z rywalizacji w rozgrywkach seniorskich. W tym sezonie władze MKS Polonia uznały, że do trzeciej ligi zgłoszą drużynę juniorów starszych złożoną z koszykarzy urodzonych w roku 1994 i młodszych.

- Na początku myśleliśmy tylko i wyłącznie o tym, by ogrywać tych chłopaków przed finałami mistrzostw Polski juniorów starszych i ta trzecia liga to wciąż jest dla nas droga do celu, czyli osiągnięć na tym poziomie. Ale po kilku meczach, kiedy okazało się, że w trzeciej lidze ogrywamy wszystkich, zaczęliśmy myśleć o awansie do drugiej ligi - mówi Kierlewicz.

Juniorzy Polonii wygrali dotychczas wszystkie 22 spotkania - zdarzało im się gromić rywali, jak np. Żyrardowiankę 108:49, z drugim w tabeli Sokołem Ostrów wygrali 83:54 na wyjeździe i 77:59 u siebie, a największy problem mieli w Płocku, gdzie Mon-Pol pokonali tylko 72:70. W grze o awans do drugiej ligi czekają ich dwa turnieje z czołowymi zespołami z innych regionów.

Sportowo Polonię na awans stać, ale organizacyjnie - niekoniecznie. - Walczymy o drugą ligę, ale nie mamy żadnej pewności, że za rok zagramy w trzeciej - mówi Kierlewicz. - Dotacje z miasta dla MKS zostały zredukowane o 40 proc. i pięć sekcji - koszykarska, piłkarska, pływacka, lekkoatletyczna i szachowa - dostaną w tym roku w sumie 600 tys. złotych.

- Nas, co paradoksalne, dobija granie w finałach mistrzostw Polski - mówi o sekcji koszykarskiej Kierlewicz. - Mamy dobre roczniki, utalentowanych chłopców. Gra w ośmiozespołowych finałach jest celem dla kadetów, juniorów i juniorów starszych. I to nas dobija finansowo - tłumaczy. - Jako MKS walczymy jeszcze o pieniądze w mieście i u burmistrza Śródmieścia.

Główny cel sezonu polonistów Kierlewicza, finały mistrzostw Polski juniorów starszych, już blisko. Turniej w Sopocie odbędzie się w dniach 13-17 marca. Polonia zagra w grupie z Rosą Sport Radom, MKS Dąbrowa Górnicza oraz Wilkami Morskimi Szczecin. - Chcemy wyjść z grupy i awansować do czwórki - mówi Kierlewicz.

Kto stanowi o sile jego zespołu? - Nie mam w drużynie gwiazd, tylko 10, a nawet 12 dobrych zawodników. W meczu z Pułaskim jeden gracz rywala rzucił 40 z 80 punktów, u mnie aż dziewięciu graczy zdobyło ponad 10 i złożyło się na 111 - mówi trener Polonii.

Pytany o nazwiska Kierlewicz wymienia wypożyczonych z Jagiellonki rozgrywającego Łukasza Fronca i wszechstronnego Przemysława Słoniewskiego. - Na dobrym, równym poziomie grają też nasi strzelcy Maciej Banach i Daniel Nieporędzki. Duże możliwości ma też Jakub Pawlak, jedyny z rocznika 1993. Wrócił z krótkiego pobytu w drugoligowej drużyny z Krakowa, wraca też po kontuzjach. Ale ma 204 cm wzrostu i spore możliwości - ocenia Kierlewicz.



Więcej o: