Sport.pl

Młodzi legioniści w Ząbkach? Trener Dolcanu: Interesuje nas Mikita, Długołęcki i nadal Cichocki

- Na tę chwilę bez wahania brałbym do nas Patryka Mikitę i Mateusza Długołęckiego. Chcielibyśmy ich u siebie już na pierwszym treningu 24 czerwca - mówi Robert Podoliński, trener Dolcanu, który nie ukrywa, że też dla wypożyczonego z Legii Mateusza Cichockiego miejsce w Ząbkach nadal jest zarezerwowane.
Biegi, deska, rolki, a może rower górski? Rusz się! Zaplanuj aktywnie weekend

Cichocki do Dolcanu został wypożyczony na pół roku. Przychodząc do Ząbek zimą, od razu stał się podstawowym obrońcą. - Chciałbym, aby z nami został - mówi Podoliński. - Życzę mu z całych sił, aby grał w pierwszej Legii. Ale jeśli zobaczy, że nie ma szans na grę w ekstraklasie, to miejsce dla niego w naszym zespole jest nadal zarezerwowane - dodaje trener Dolcanu.

- Cieszy, że w naszych szeregach mamy coraz więcej piłkarzy z Warszawy i Mazowsza - kontynuuje Podoliński. - Szczególnie dobrze wygląda nasza współpraca z Legią. Rozmawialiśmy nawet ostatnio z prezesem Bogusławem Leśnodorskim, aby nasze partnerstwo zostało jeszcze bardziej zacieśnione - wyjaśnia.

Podoliński zdradził również, że Dolcan obserwuje wielu zawodników Młodej Legii, a na czele ich listy życzeń znajdują się Mikita i Długołęcki. - Na tę chwilę bez wahania brałbym ich do naszego zespołu. Chcielibyśmy ich u siebie już na pierwszym treningu 24 czerwca - mówi.

Czy Mikita i Długołęcki trafią do Ząbek? Wiele zależy od tego, gdzie w przyszłym sezonie będzie grała druga drużyna Legii. - Zlikwidowana została Młoda Ekstraklasa i jeśli rezerwy Legii będą grały w trzeciej lidze, to na pewno będziemy mieli większy wybór. Ale jeśli zagrają w drugiej, to będzie on mniejszy - przyznaje.

Podoliński zostaje w Ząbkach

W czwartek podpisał roczny kontrakt z Dolcanem. Ale kilka dni wcześniej pojawiła się informacja, że pierwszoligowe Ząbki może zamienić na ekstraklasowy Białystok. - To prawda. W poniedziałek zostałem zaproszony na rozmowy z Jagiellonią, ale nie byłem jedynym kandydatem do pracy w Białymstoku - mówi Podoliński.

- Moja umowa z Dolcanem wygasa 30 czerwca i w czwartek zdecydowałem się ją przedłużyć. Cieszę się, że moja praca w Ząbkach została doceniona. Budujemy tu naprawdę fajny zespół, a w Ząbkach pracuje się bardzo sympatycznie - tłumaczy szkoleniowiec.

Dolcan pod jego wodzą był rewelacją rundy wiosennej rozgrywek pierwszej ligi. Na kolejkę przed końcem zespół z Ząbek zajmuje szóste miejsce w tabeli. W sobotę zakończy sezon meczem z GKS Katowice na wyjeździe.

- To był dla nas fajny sezon, chociaż do kilku meczów w rundzie jesiennej można się przyczepić. Przede wszystkim do spotkań z Wartą Poznań [2:2] i Zawiszą Bydgoszcz [1:1] - nie ukrywa Podoliński.

- Ale sezon już się kończy, a jutro mamy uroczystą kolację, po której rozjedziemy się na krótkie urlopy, aby oczyścić swoje głowy. Zostaję w Dolcanie i się cieszę. Oczywiście chciałbym kiedyś spróbować sił w ekstraklasie. Ale spokojnie. Krok po kroku. Jeśli ktoś będzie mnie chciał, to przyjedzie z umową i nie będę musiał sam jeździć na castingi - kończy Podoliński.

Więcej o: