Paweł Czosnowski nowym prezesem koszykarskiego Lidera Pruszków

Były koszykarz MKS MOS Pruszków, a potem trener m.in. Polonii Warszawa, Paweł Czosnowski został nowym prezesem Lidera - ekstraklasowej drużyny koszykarek z Pruszkowa. - Plan jest taki, by wystartować w ekstraklasie i walczyć o miejsce w play-off - mówi Warszawa.sport.pl Czosnowski.
Rusz się. Przejazd na rolkach, boot camp i frisbee. Co jeszcze w Warszawie?

W minionym sezonie Matizol Lider przegrał w ćwierćfinale play-off 0-3 z Energą Toruń i w czwartym sezonie gry w ekstraklasie po raz trzeci zajął piąte miejsce. Tuż po sezonie prezes klubu Paweł Kędzierski ogłosił, że z końcem kadencji rezygnuje z dalszej działalności w klubie. - Jestem już tym trochę zmęczony. W Polsce ciężko prowadzi się klub sportowy, który ma ambicje. Ciągłe problemy z finansami, z budżetem - to walka z wiatrakami. Może to się zmieni, jak prezesem zostanie ktoś inny - ktoś, kto będzie miał większe możliwości niż ja - tłumaczył.

W czwartek 6 czerwca na walnym zgromadzeniu wybrano nowy, trzyosobowy zarząd, którego prezesem został 41-letni Paweł Czosnowski - były koszykarz, wychowanek MKS MOS, a potem trener (m.in. Polonii, a potem Znicza Basket Pruszków), który przez ostatnie dwa lata organizował w Liderze grupy młodzieżowe. Nowy prezes klubu pojawił się już na zebraniu organizacyjnym Basket Ligi Kobiet i zadeklarował, że Lider będzie w niej występował.

BLK to nowa forma żeńskiej ekstraklasy - w poprzednich latach Ford Germaz Ekstraklasę prowadziła spółka PLKK, ale po reorganizacji zmieniono jej nazwę na BLK, której rozgrywki prowadził będzie PZKosz. Uprawnione do gry w niej kluby mają zgłosić się do 15 lipca - w tym terminie trzeba wpłacić wpisowe (25 tys. złotych), wykazać się rozliczeniami z zawodniczkami, trenerami, właścicielem obiektu i urzędami oraz udokumentować budżet na 400 tys. złotych.

- Plan jest taki, by wystartować w ekstraklasie i walczyć o miejsce w play-off - mówi Czosnowski. - Dopinamy budżet, brakuje niewiele. Rozmawiamy m.in. z poprzednim sponsorem, Matizolem. Jest opcja, by przedłużyć umowę o rok, choć nie ograniczamy się tylko do tej firmy - dodaje nowy prezes Lidera.

Matizol, producent wyrobów papowych, był tytularnym sponsorem klubu w minionych latach. Przyciągnął go Kędzierski. - To jest firma, z którą współpracuje moja, czyli Kabex. Ja kupowałem od nich towar, oni sponsorowali klub - tłumaczył były prezes. I dodawał, że jeśli on skończy działalność w Liderze, to prawdopodobne jest także odejście sponsora.

Na razie Lider ma zagwarantowane pieniądze z miasta, czyli - jak mówi Czosnowski - około 450 tys. złotych łącznie ze stypendiami. - Za dwa-trzy dni będziemy wiedzieli więcej o pieniądzach, którymi będziemy dysponować - mówi prezes Lidera.



Więcej o: