Sport.pl

Piłkarska Legia będzie wspierać także koszykarzy

Komplety strojów od adidasa, pomoc w produkcji i sprzedaży gadżetów, prowizje od klientów przyprowadzonych na Pepsi Arenę, namawianie sponsorów, by zerkali na drugoligowy zespół - tak może wyglądać współpraca piłkarskiej Legii z koszykarską, która ma obecnie drużynę w drugiej lidze.
W weekend 29 imprez do wyboru. Znajdziesz coś dla siebie!

Kilka tygodni temu KP Legia podpisała umowę z rugbistami, na mocy której młoda sekcja przejdzie pod skrzydła klubu piłkarskiego. - Chcemy nie tylko piłki. Patrząc jak wiele sekcji było kiedyś w Legii, uznaliśmy, że naszą misją powinno być wspieranie innych sportów, w których znaleźli się ludzie z zapałem do pracy - mówi Jakub Szumielewicz, dyrektor wykonawczy Legii.

A ci znajdują się m.in. w Stowarzyszeniu Zieloni Kanonierzy, które od 2010 roku odbudowuje z gruzów sekcję koszykówki. Z dobrym skutkiem - w minionym sezonie, w którym Legia była beniaminkiem drugiej ligi, drużynie trenera Piotra Bakuna do awansu do pierwszej ligi zabrakło ledwie ośmiu punktów. Teraz chce walczyć o awans, jej prezes Roman Podobas szacuje, że potrzeba na to budżetu rzędu 450-500 tys. zł.

KP Legia koszykarzom pieniędzy przekazywać nie będzie, ale pomoże w inny sposób. - Bardzo możliwe, że Legia zapewni nam dwa komplety strojów meczowych od adidasa, będzie pomagać przy produkcji koszykarskich gadżetów, które będzie można kupić w sklepie na stadionie. Legia będzie próbowała namawiać swoich sponsorów przy renegocjacji umów, by dawali też coś na koszykówkę - mówi Marcin Bodziachowski z Zielonych Kanonierów.

Dodatkowo sekcja koszykówki będzie dostawała prowizję od klientów, których przyprowadzi na Pepsi Arenę - do lóż lub klubu biznesowego, dla koszykarzy może zostać też przeznaczona część dochodu ze sprzedaży pamiątek. Dla drugoligowego zespołu, w którym zawodnicy grali dotychczas za darmo, liczy się każdy grosz.

- Klimat do rozmów jest zupełnie inny - wcześniejsze władze zwykle były na "nie", teraz z niczym nie ma problemu - dodaje Bodziachowski. - Legia w zasadzie sama nas pyta, czego nam potrzeba. My mamy sporo pomysłów, będziemy je wspólnie organizować. Chcemy pójść śladem Wrocławia, gdzie na meczu Śląska z Legią o Puchar Polski, przy pełnym stadionie, spiker zapraszał na mecz koszykarzy.

Do końca miesiąca koszykarze trenują pod okiem Bakuna w hali OSiR przy ul. Obrońców Tobruku. Do pierwszoligowego Znicza Basket Pruszków odszedł najlepszy strzelec Michał Wojtyński, reszta czeka z deklaracjami do 25 czerwca, bo wtedy ma się wyjaśnić, czy sekcja będzie miała dodatkowe źródła finansowania. W minionym sezonie były nimi dzielnica Bemowo (dawała pieniądze na halę) oraz firma Waryński, a także kilku mniejszych sponsorów.



Więcej o: