Koszykarski Pruszków świętował podwójny jubileusz. Byli Krajewski, Gembal, Ziembiński, koszulka Trybańskiego... [ZDJĘCIA]

Około 300 osób uczestniczyło w sobotę w zjeździe koleżeńskim z okazji 80-lecia koszykówki w Pruszkowie i 60-lecia klubu MKS Pruszków. Po części oficjalnej i zwiedzeniu wystawy goście bawili się na bankiecie w hali Znicz.


Koszykówka pojawiła się w Pruszkowie w latach 30., a dokładnie - w 1932 r. Jej dzieje z opowieściami o lokalnych animatorach dyscypliny, znanych trenerach, najlepszych wychowankach i sukcesach drużyn opisał w książce "80 lat pruszkowskiej koszykówki" Jerzy Kwasiborski, nestor pruszkowskich trenerów.

I to właśnie Kwasiborski oraz jego syn Grzegorz, obecny prezes MKS-u Pruszków, byli głównymi aktorami jubileuszu, w ponadpółtoragodzinnej części oficjalnej dostali najwięcej odznaczeń, wyróżnień, słów podziękowania. Chociaż gdy podczas wyświetlanego klipu upamiętniającego sukcesy pruszkowskiej koszykówki pokazano moment podniesienia pucharu za pierwsze mistrzostwo w 1995 r., wstać ze swojego miejsca musiał kapitan tamtej drużyny Tomasz Ziembiński, który otrzymał największą chyba owację.

"Doktor" Ziembiński znalazł się także w czwórce wyróżnionych wychowanków kapitanów Znicza i MKS-u MOS-u. Pamiątkowe koszulki ze swoimi przydomkami dostali także Andrzej "Bilu" Nowak, Włodzimierz "Dziodziek" Bezulski oraz nieobecny na uroczystości Dominik Czubek. Organizatorzy docenili także prezydenta Pruszkowa Jana Starzyńskiego, dziękując mu za wieloletnie wsparcie klubu.

Na uroczystości zabrakło przedstawicieli mistrzowskich drużyn spoza Pruszkowa, m.in. Adama Wójcika czy Jerzego Binkowskiego. Był za to obecny Wojciech Krajewski, który jako trener zdobył tytuł w 1997 r. - Rok w Pruszkowie był jedną z moich najważniejszych chwil w karierze, chociaż zwolnienie mnie po zdobyciu mistrzostwa - jedną z najdziwniejszych. Dziękuję kibicom, zawodnikom, trenerom, działaczom oraz krupierom z kasyna w Victorii - zakończył żartobliwie swoją krótką przemowę Krajewski.

Po części oficjalnej goście obejrzeli wystawę złożoną z pucharów, koszulek, dyplomów, odznaczeń, wycinków prasowych i pamiątkowych albumów, które w latach 90. wykonywali kibice. Później zaczął się bankiet, który trwał do późnych godzin nocnych.

Warszawa.sport.pl na Facebooku. Dołącz do nas!

Więcej o: