Sport.pl

Legia dużo starsza, minimalnie wyższa i teoretycznie lepsza od Polonii. Jak przegra, będzie niespodzianka

W sobotę w hali przy Konwiktorskiej odbędą koszykarskie derby Warszawy. I choć oba zespoły są obecnie w czołówce grupy A drugiej ligi, to zwycięstwo Polonii nad Legią będzie niespodzianką.


Oba zespoły w ostatnich latach spadły na dno ze względu na problemy organizacyjno-finansowe, ale od niedawna próbują odbudowywać większą (Legia) lub mniejszą (Polonia) potęgę. Pierwsza wystartowała Legia, która dwa sezony temu awansowała z trzeciej do drugiej ligi, a w minionych rozgrywkach zabrakło jej kilku punktów, by uzyskać promocję do pierwszej. Polonia, po roku, w którym seniorskiej drużyny "Czarnych Koszul" w ogóle nie było, walczyła w poprzednim sezonie w trzeciej lidze i choć awansu nie osiągnęła, to zapłaciła za zaproszenie do gry o klasę wyżej.

Oba kluby mają inne aspiracje i inaczej budują zespoły. Legia chce w tym sezonie awansować do pierwszej ligi i wzmocniła się kilkoma zawodnikami z regionu. I po czterech meczach najlepszymi strzelcami zespołu trenera Piotra Bakuna są właśnie nowi Mikołaj Motel, Damian Zapert i Andrzej Paszkiewicz. Dwóch ostatnich do doświadczeni drugoligowcy, którzy podwyższają średnią wieku (24,3 całej drużyny), ale znacznie pomagają drużynie wykorzystując spryt i mądrość.

Polonia z kolei o konkretny wynik nie walczy - "Czarne Koszule" chcą się spokojnie utrzymać, a przy okazji ogrywać swoich wychowanków, którzy stanowią niemal 100 proc. zespołu. Średnia wieku drużyny trenera Andrzeja Kierlewicza to 19,4 roku, ale najstarszy w drużynie, 24-letni rozgrywający Marek Popiołek, w drugim meczu sezonu skręcił staw skokowy i na mecz Legią najpewniej nie zdąży się wykurować.

Ale nawet z Popiołkiem Polonia nie byłaby faworytem do wygranej. "Czarne Koszule" wygrały co prawda już trzy mecze, ale w każdym z nich zwyciężały inne młodzieżowe zespoły grające w grupie A - GTK Gdynia, Korsarza Gdańsk i SMS PZKosz Władysławowo. Z bardziej doświadczoną Notecią Inowrocław prowadziły u siebie w końcówce, ale przegrały - polonistom, co zrozumiałe, brakuje doświadczenia, mądrości, czasem zdecydowania i fizycznej gry na pograniczu faulu.

Te wszystkie cechy ma natomiast Legia - drużyna Bakuna nie gra płynnie, zdarzają się jej przestoje, ale jednak, koniec końców, twarda obrona i wysoka intensywność gry, którą umożliwia długa ławka rezerwowych, dają wygrane. Legioniści przegrali tylko raz - w pierwszym meczu, na wyjeździe, jednym punktem, z niepokonanymi dotychczas Muszkieterami Nowa Sól. Na ogólne wnioski po czterech kolejkach jest zbyt wcześnie, ale wiele wskazuje na to, że to właśnie Muszkieterowie i Legia będą walczyły o awans.

Polonii lekceważyć jednak nie należy, młodzieżowe zespoły potrafią być nieobliczalne - od początku sezonu w dobrej formie strzeleckiej jest mierzący 192 cm wzrostu skrzydłowy Daniel Nieporęcki (szósty strzelec ligi ze średnią 17,4 punktu na mecz), błysnąć mogą Jakub Pawlak lub 18-letni Adrian Kordalski. "Czarne Koszule" mogą starać się grać szybko i bronić agresywnie na całym boisku.

Ale Legię stać na wszechstronne ustawienia - Paszkiewicz (9,5 punktu) może albo prowadzić grę, albo grać jako rzucający, Motel (10,8) występuje jako rzucający lub skrzydłowy i jest groźny w każdym miejscu boiska. Na dodatek legioniści mają pod koszem mierzącego 208 cm wzrostu Damiana Cechniaka, który nawet jeśli czasem ma problem ze złapaniem piłki, to średnio 9,0 punktu i 8,0 zbiórki drużynie daje. I o ile średnie wzrostu są porównywalne (192,6 cm Polonii wobec 192,7 cm Legii), o tyle przewaga legionistów pod koszem jest wyraźna.

Wstęp na mecz, decyzją Polonii, jest możliwy tylko dla posiadających zaproszenia lub wpisanych na listę. Dlaczego? - Przyczyny są dwie - tłumaczy Janusz Kołakowski, wiceprezes MKS Polonia. - Pierwsza, to chęć ochrony obiektu - wiemy, jakie są stosunki kibiców Legii i Polonii. Druga, to wielkość hali - po modernizacji dół jest praktycznie wyłączony z użytku, jeśli chodzi o kibiców, a balkon pomieści 100-150 osób, które mogą oglądać mecz w komforcie. Dlatego chcemy zaprosić 100 osób i to wszystko. Niestety, takie mamy warunki - mówi.

Sobotnie spotkanie rozpocznie się o 19.15.

Więcej o:
Skomentuj:
Legia dużo starsza, minimalnie wyższa i teoretycznie lepsza od Polonii. Jak przegra, będzie niespodzianka
Zaloguj się

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX