Sport.pl

Kapitan Polonii przed koszykarskimi derbami z Legią: My nigdy nie składamy broni

- Awans do play-off sam w sobie jest nagrodą, ale nie składamy broni. Zamierzamy zaskoczyć czymś Legię i pokusić się o wygraną - mówi przed sobotnimi derbami Warszawy kapitan Polonii Marek Popiołek.


W sobotę pierwszy mecz koszykarskich play-off drugiej ligi. Jedną z par pierwszej rundy tworzą dwie warszawskie drużyny - Legia i Polonia. To pierwsza taka sytuacja w historii. Faworytem jest Legia, która zwyciężyła w sezonie zasadniczym. Polonia awansowała dopiero dzięki zwycięstwie w ostatnim ligowym meczu. Spotkanie zostanie rozegrane w hali przy Obrońców Tobruku, początek o 16.

Piotr Wesołowicz: Awans do play-off wywalczyliście w niezwykłych okolicznościach, rzutem na taśmę wyprzedzając SMS Władysławowo. Czy gra w play-off jest dla was nagrodą samą w sobie, czy może chcecie pójść za ciosem i zaskoczyć czymś Legię?

Marek Popiołek: Oczywiście, sam awans na pewno jest dla nas sporym sukcesem. Przed sezonem zakładaliśmy przecież, że naszym celem będzie spokojne utrzymanie się w lidze. Ale skoro już awansowaliśmy, to podejmiemy walkę. Nigdy nie składamy broni. Podobnie będzie w meczach z Legią.

Gdyby udało się wam wyeliminować Legię to nie byłaby to niespodzianka, a wręcz sensacja.

- Oczywiście - Legia jest faworytem, ale nie takim stuprocentowym, bo takich w sporcie nie ma. Natomiast zdecydowanie to ona ma większą szansę na awans. My pokusimy się o niespodziankę.

Oba ligowe mecze z Legią przegraliście, ale widać było, że mieliście w nich pomysł na grę.

- Przed każdym spotkaniem ligowym trener modyfikuje naszą taktykę pod kątem kolejnego rywala. Szukamy sposobu, by czymś specjalnym - w obronie, czy ataku - zaskoczyć przeciwnika. W tym wypadku legioniści nie będą wyjątkiem. Postaramy się znaleźć na nich coś szczególnego.

Gdzie upatrywałbyś słabych stron rywala?

- Bardziej niż na słabych stronach Legii, koncentrowałbym się na jej atutach, bo ma ich sporo. Jej siłą jest przede wszystkim liczny i wyrównany skład. Przez to intensywność jej gry jest dużo wyższa. My graliśmy z Legią dwukrotnie i za każdym razem były to mecze wyrównane. Jeśli tylko utrzymamy koncentrację przez pełne 40 minut gry, a nie przez 35 jak np. na Torwarze, kiedy zdarzyła nam się chwila rozproszenia, możemy zaskoczyć.

A jak wy musicie zagrać, by myśleć o zwycięstwie?

- Mądrze i agresywnie w obronie, a w ataku szybko i zdecydowanie, ale podejmując tylko przemyślane decyzje. Grając w defensywie musimy ograniczyć poczynania najlepszych strzelców Legii. Poza tym, by liczyć na wygraną, musimy wygrać walkę o zbiórkę w obronie - a w tym elemencie Legia także jest silna.

Obserwuj autora na Twitterze.

Jakim wynikiem zakończy się rywalizacja Legii z Polonią?
Więcej o: