Trener Hutnika: Chcemy mieć piłkę na poziomie trzeciej ligi

- Tak naprawdę, to zespół już jest przygotowywany pod czwartą ligę. Na pewno też pod tym względem będą patrzyli na nas kibice. Staramy się uświadamiać chłopaków, że gramy nie o czwartą, a trzecią ligę - mówi Grzegorz Faberski, trener grającego w okręgówce Hutnika.


W sobotę o 11 Hutnik wznowi rozgrywki ligi okręgowej meczem z Gromem Lipowo na stadionie przy Marymonckiej. Drużyna Grzegorza Faberskiego jest murowanym faworytem do awansu - w 16 meczach zdobyła 46 punktów (15 zwycięstw, jeden remis, zero porażek), nad drugą Olimpią ma aż 10 punktów przewagi.

- Nie ukrywajmy tego, że nie jesteśmy klubem na poziomie ligi okręgowej - mówi trener Hutnika w rozmowie z oficjalną stroną klubu. - Oczywiście mamy szacunek do każdego z rywala i tego wymagamy od zespołu wychodząc na każdy mecz, tego uczymy naszych zawodników.

- Ale dla nas ważne jest, aby zbudować zespół na czwartą ligę i walkę o dalsze cele, oczywiście nie zapominając o tym, że każdy mecz sportowo musimy wygrać - dodaje Faberski. I tłumaczy, że Hutnik budowany jest już pod czwartą ligę, a ambicją drużyny jest awans do trzeciej ligi.

- Chcemy mieć piłkę na tym poziomie. Jeśli znajdą się pieniądze, sponsorzy, to oczywiście będziemy pięli się w górę. Dla nas głównym celem jest trzecia liga i wychowywanie młodych chłopaków, którzy będą przyszłością i siłą klubu, żeby można było ich promować - tłumaczy Faberski.

Hutnik, który w latach 1983-96 rozegrał siedem sezonów w drugiej lidze, niespełna dwa lata temu został karnie zdegradowany z trzeciej ligi o cztery poziomy, do B klasy. W minionym sezonie klub z Bielan wywalczył jednak aż dwa awanse - jako zwycięzca B klasy oraz za postawę zespołu w ramach drużyny Mazowsza w krajowych rozgrywkach Pucharu Regionów UEFA.

W sumie, od sierpnia 2012 roku piłkarze Hutnika wygrali 33 mecze ligowe, jeden zremisowali. Strzelili 245 goli, stracili ledwie pięć. Potknęli się tylko w Wieliszewie, gdzie 14 września 2013 roku zremisowali z miejscowym Dębem 1:1.