Dzikie Węże zbierają pieniądze na wyjazdy w internecie. Akcja ruszyła, sponsorzy już dzwonią

Drużyna Dzikich Węży

Drużyna Dzikich Węży (Fot. facebook.com/wildsnakes.poland)

- W taki sposób otwieramy sobie nowe możliwości. Akcja już po godzinie przyniosła efekty, zaczęli do nas dzwonić potencjalni sponsorzy - tak o akcji zbierania pieniędzy na platformie crowdfundingowej mówi Tomasz Rudko, zawodnik streetballowej ekipy Dzikich Węży.


Jedna z najlepszych polski drużyn koszykówki ulicznej Dzikie Węże z Warszawy w nietypowy sposób zbiera pieniądze na wyjazdy na turnieje - na platformie crowdfundingowej wspieram.to. Cel jaki sobie postawili to zebrać 6500 zł do 3 czerwca.

- Ciężko jest o sponsorów, więc w taki sposób otwieramy sobie nowe możliwości. To na pewno nowatorskie podejście, nie słyszałem wcześniej u nas o takim pomyśle w sporcie. Akcja już po godzinie przyniosła efekty, zaczęli do nas dzwonić potencjalni sponsorzy - opowiada Tomasz Rudko, jeden z zawodników Dzikich Węży.

Co się stanie, jeśli w terminie nie uzbierają minimalnej kwoty? - Wtedy pieniądze wracają na konta wpłacających. A jeśli przekroczymy 6500 złotych, od tej kwoty zostanie potrącony podatek, a resztę będziemy mogli wykorzystać na nasz cel, czyli wyjazdy na turnieje streetballowe w kraju i zagranicą - tłumaczy Piotr Wójcik z Dzikich Węży.

Darczyńcy mogą wybrać wysokość "cegiełki", jaką chcą wesprzeć drużynę. Przykładowo za 10 zł otrzymają miejsce na grafice "Honorowy Członek Zespołu" na profilu zespołu na Facebooku, za 499 zł piłkę lub koszulkę z autografami zawodników, a za 15 tys. złotych można zostać głównym sponsorem zespołu.

Wspieram.to - Dzikie Węże - PROMO from Mateusz Wasążnik Filmowiec on Vimeo.



Dzikie Węże to dwukrotny wicemistrz Polski w koszykówce ulicznej w formacie 3x3, drużyna ma na koncie udział w kilku turniejach zagranicznych. W tym roku chce również powalczyć w kraju i zagranicą.

- Chcemy wygrać jeden z turniejów eliminacyjnych i awansować do sierpniowego finału mistrzostw Polski w Gdyni. Drugim celem jest udział w mistrzostwach w kilku krajach w Europie, na przykład w Czechach i na Węgrzech. Podobnie jak u nas, najpierw trzeba wygrać turniej kwalifikacyjny, żeby potem grać w finałach. Do tego dochodzą jeszcze challengery, czyli turnieje udziałem najmocniejszych ekip w Europie - opowiada Rudko.

Zawodnicy szacują, że sam przejazd na turniej i z powrotem to koszt w granicach 1,5-2 tys. zł, do tego dochodzą wydatki na noclegi i wyżywienie. Zebrana na platformie wspieram.to suma ma im pozwolić na udział w zawodach.

Zobacz także
  • Mecz Warsaw Sharks - Warsaw Eagles Test Eagles na Polonii. W niedzielę grają z mocną drużyną z Gdyni
  • Mecz Polonia - Zastal w Future for Basket Cup Warszawa 2013 WOZKosz rozstrzygnął spór rodziców 13-letnich koszykarzy z Polonią. Znaczna obniżka ekwiwalentów
  • Mecz polskiej ligi futbolu amerykańskiego Trener Eagles przed meczem na szczycie Topligi: Seahawks są zespołem pełnym
Najczęściej czytane