Na Legii szukamy nowej Radwańskiej

Startuje 45. edycja BNP Paribas Tomaszewski Cup, czyli turnieju dla młodych tenisowych talentów. Najlepsi 15- i 16-latkowie zagrają po raz pierwszy na kortach Legii. Turniej będzie też miała wyższą rangę niż w poprzednich latach. Eliminacje już w niedzielę.
W imprezie wystartują najlepsi kadeci i kadetki, czyli zawodnicy do 16. roku życia z kilkunastu krajów. Będą Amerykanie, Rosjanie, Serbowie, Grecy i oczywiście Polacy. Wstęp na korty jest wolny, każdy może przyjść i na własną rękę szukać wzrokiem przyszłych tenisowych mistrzów. W 2004 r. można było np. dojrzeć Agnieszkę Radwańską, która turniej wygrała, a potem z powodzeniem wyruszyła w wielki tenisowy świat. Od tej imprezy zaczynali swoje kariery także inni najlepsi Polacy - m.in. Marta Domachowska oraz debliści Mariusz Fyrstenberg i Marcin Matkowski.

- Jestem w ciemnych okularach, ale wciąż patrzę na świat przez różowe okulary. Po nieudanej olimpiadzie w Londynie pani minister sportu mówiła, że trzeba postawić na sport dzieci i młodzieży. To jest słuszne hasło. My to robimy już od 45 lat - mówił na konferencji 91-letni Bohdan Tomaszewski, który - jak łatwo policzyć - już niemal przez pół życia jest patronem imprezy.

Tomaszewski, przed laty niezły tenisista, a potem świetny dziennikarz sportowy, wielokrotny korespondent igrzysk olimpijskich i turniejów Wielkiego Szelma, powtarza, że organizując imprezę, chce spłacić dług wdzięczności. W 1937 r., jako młody zawodnik Legii, sam wygrał w Łodzi imprezę dla kadetów i od tego zaczęła się jego przyjaźń z tenisem. - Dziś chcę dać podobną szansę młodym - powtarza.

W tym roku wzrosła ranga turnieju - uzyskał tzw. kategorię pierwszą, co oznacza, że większe są już tylko mistrzostwa Europy. Druga nowość to zmiana miejsca. Z Warszawianki młodzi tenisiści przeniosą się na korty Legii, czyli na najstarszy tenisowy obiekt w Polsce. - To najważniejsze miejsce w historii polskiego tenisa - mówił Tomaszewski. I w swoim stylu barwnie opowiadał, jak słynny William Tilden, zdobywca 10 turniejów Wielkiego Szlema, w latach 30. walczył tam z Ignacym Tłoczyńskim, albo że jeden ze słynnych francuskich Muszkieterów - Henri Cochet - wygrał z Maksymilianem Stolarowem po błędzie sędziego, o czym dyskutowała potem cała Warszawa. Pan Bohdan wspominał też wizyty w pobliskiej kawiarni klubowej. - Gdy tam jestem, widzę duchy sprzed lat. Jadwigę Jędrzejowską rozmawiającą z Tłoczyńskim, widzę gen. Kazimierza Sosnowskiego, głównodowodzącego polskiej armii, zamawiającego dyskretnie szklaneczkę whisky - wspominał Tomaszewski, który we wtorek uroczyście otworzy turniej.

Honorowy patronat nad imprezą objął prezydent Bronisław Komorowski. Sponsorem tytularnym jest BNP Paribas, czyli francuski bank od lat wspierający tenis, główny partner m.in. Rolanda Garrosa. Początek eliminacji w niedzielę, finały w sobotę 8 września.

Więcej na stronie internetowej turnieju » oraz na Faceboooku »