Schodobiegacze. Nowa moda na bieganie w wieżowcach?

- Kiedy na treningi zaczęło przychodzić coraz więcej osób założyłem na Facebooku grupę "Biegamy po schodach" i od trzech miesięcy biega z nami średnio po 40 biegaczy. Rekord to 76 osób - opowiada Michał Janas, organizator treningów w warszawskich wieżowcach. Czy bieganie po schodach to nowa moda wśród biegaczy w Warszawie?


Grupa "Biegamy po schodach" ma na Facebooku ponad pół tysiąca członków i za sobą kilkanaście treningów w stołecznych wieżowcach. Co tydzień na szczyt Pałacu Kultury i Nauki, hotelu Intercontinental czy Centrum LIM wbiega kilkudziesięciu zapaleńców. Na czas treningu mają do dyspozycji klatkę schodową, a każdy biega we własnym tempie tyle, ile da radę.

- Bieganie po schodach zrobiło się w ostatnim czasie bardzo modne. Zaczynaliśmy rok temu w kilka osób. Od grudnia dołączyły osoby, które na co dzień biegają po płaskim i chcą swoje "górki" czy interwały robić w budynkach. Później sporo osób przygotowywało się do zawodów w wieżowcu Rondo 1, więc liczba trenujących cały czas rosła, ale po sobotnim Biegu Na Szczyt w środę na trening znów przyszło ponad 40 osób - opisuje Michał Janas, założyciel grupy "Biegamy po schodach".

Janas, który jest ratownikiem medycznym i szefem Fundacji Wsparcia Ratownictwa RK, biegał kiedyś po schodach w ramach ćwiczeń ze strażakami w Pałacu Kultury i Nauki. Na prośbę znajomych zorganizował taki bieg w najwyższym budynku w Warszawie, a potem kolejne. - Kiedy na treningi zaczęło przychodzić coraz więcej osób założyłem na Facebooku grupę "Biegamy po schodach" i od trzech miesięcy biega z nami średnio po 40 biegaczy. Rekord to 76 osób - opowiada.

Kto może pobiegać z jego grupą? - Na trening może przyjść każda pełnoletnia osoba. Na miejscu musi tylko podpisać oświadczenie, że jest zdrowa i robi to na własną odpowiedzialność - dodaje Janas. Treningi są darmowe, ale jak twierdzi organizator, biegacze sami chętnie się odwdzięczają za możliwość trenowania w wieżowcach i wpłacają darowizny na konto fundacji lub przynoszą ubrania potrzebne do szkoleń ratowników.

To, że bieganie po schodach jest coraz bardziej popularne, pokazuje między innymi tempo zapisów do niedawnego Biegu Na Szczyt. W lutym 500 pakietów startowych rozeszło się w 25 minut. W ubiegłą sobotę na 37. piętro wieżowca Rondo 1 najszybciej wbiegł Piotr Łobodziński, najlepszy obecnie "schodobiegacz" na świecie, zwycięzca ubiegłorocznego Pucharu Świata w tej dyscyplinie. On też pojawia się na treningach organizowanych przez Fundację Wsparcia Ratownictwa RK.

W sobotę w grupie kilkuset biegaczy-amatorów był też Jakub Krysiak, były brązowy medalista młodzieżowych mistrzostw Europy w sumo, który teraz przerzucił się na biegi. - Słyszałem o tym biegu, że daje nieźle w kość i chciałem się sprawdzić. Teraz biegacze szukają czegoś nowego, zwykłe biegi im nie wystarczają, stąd zainteresowanie biegiem z przeszkodami jak Runmageddon (odbędzie się 13 kwietnia na Służewcu - red.) czy bieganiem po schodach - twierdzi Krysiak.

W jaki sposób bieganie po schodach daje w kość? - Biegając po płaskim staw udowo-rzepkowy ulega obciążeniom 1,5-krotności masy ciała, a biegając po schodach - 2,5-krotności. To obciążenie nie tylko dla układu kostnego, ale też sercowo-naczyniowego. Jeśli ktoś jest przygotowany i regularnie trenuje, to nie ma przeciwwskazań do biegania po schodach, ale jeśli ktoś na co dzień nie ćwiczy, to nie polecałbym mu biegu na szczyt Pałacu Kultury - twierdzi dr Andrzej Mioduszewski z Centrum Chirurgii Specjalistycznej Ortopedika.

Bieg Na Szczyt to niejedyne zawody w bieganiu po schodach w Warszawie. 12 kwietnia bieg dla 50 osób przeprowadzi też hotel Intercontinental. - Teraz bieganie po schodach jest modne, więc na próbę organizujemy takie kameralne zawody. Zawodnicy wystartują z lobby, meta będzie na ostatnim piętrze, gdzie znajduje się nasz klub fitness z najwyżej położonym basenem w stolicy - mówi Grzegorz Powsiński z Riverview Wellness Centre.

Grupa "Biegamy po schodach" trenuje aktualnie raz w tygodniu w Pałacu Kultury i Nauki, hotelu Intercontinental lub centrum LIM (gdzie swoją siedzibę ma hotel Marriott) i czeka na zgodę na bieganie w kolejnych dwóch budynkach w stolicy. Więcej informacji o treningach można znaleźć na stronie grupy na Facebooku.

Obserwuj autora na Twitterze